2012-10-08

Różnice w postrzeganiu a rola Wybitnych Ludzi

Bev Doolittle's The forest has eyes
http://books.google.co.uk/books/about/The_Forest_Has_Eyes.html?id=RXNaAAAAYAAJ

Oto jest sztucznie utworzony obraz leśnej, górskiej okolicy. Czy na tym obrazie dostrzegać można tylko krajobraz górskiego lasu i podróżnika?

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=513353652027697 
Okazuje się, że różni ludzie dostrzegają różną ilość twarzy na tamtym obrazie!

Taki obraz jest przykładem na to, jak ludzie są różni i jak mają różną zdolność do postrzegania rzeczywistości.

Oto wielu ludzi patrzy na ten sam obraz. Ten obraz jest rzeczywisty i niezmienny. A jednak okazuje się, że jedni ludzie widzą w nim czegoś więcej, a inni mniej. Jedni potrafią dostrzec coś, a inni nic nie dostrzegają. Chociaż większość widzi dokładnie to samo!

I podobnie jest w życiu społeczeństw. Rzeczywistość wokół nas jest ta sama, ale jedni ludzie potrafią coś w niej dostrzegać, inni ludzie postrzegają coś całkiem innego a jeszcze inni nie postrzegają zupełnie nic wartego uwagi. 

I z tych i takich różnic w postrzeganiu biorą się w społeczeństwach różnice polityczne i religijne.
Rzeczywistość jest taka sama dla większości ludzi, ale zwolennicy jednych stronnictw albo religij widzą i myślą jedno, a zwolennicy innych stronnictw i religij, z tego samego obrazu świata postrzegają i wnioskują coś innego, a jeszcze inni w ogóle nic nie dostrzegają.

Dodatkowo z tego doświadczenia wynika wniosek, że większość ludzi potrzebuje "ludzi wybitnych", wielkich przywódców, proroków, wieszczów, wodzów. Ta Większość Ludu, która "dostrzega mniej", potrzebuje takiego kogoś, kto potrafi, kto ma dar, aby "dostrzegać więcej" a także o tych spostrzeżeniach swój lud powiadomić, pouczać i go odpowiednio skierować.

Jeśli ta "postrzegająca mniej" Większość nie podąża za radami takich Wybitnych Ludzi, którzy "postrzegają więcej", to ta większość żyje jak "pół ślepcy" w tej naszej trudnej i niebezpiecznej rzeczywistości, częściej popełnia błędy i więcej cierpi na ich skutek.

Niestety współcześnie "główny strumień" ideologicznych i politycznych wpływów głosi i wmawia ludowi, że "wszyscy ludzie są równi", przeto wnioskować można, że i "wybitni ludzie są niepotrzebni".

Nacjonalism jak niszczycielski nowotwór?

""nacjonalizm jak nowotwór? gdyby nie nacjonaliści z jajami, Polacy oddający życie za ciebie i podobne do ciebie piz*y mówiłbyś dzisiaj po niemiecku, albo pisał cyrylicą!""

A ja się pytam otwarcie i poważnie: "No i co z tego!?"

Dlaczego w umyśle Polaka wytwarzają się jakieś przekonania, że ludzie mówiący po dojczemu/niemiecku muszą z tego powodu jakoś cierpieć?
Dlaczego według was nacjonalistów mówienie po polsku już samo w sobie jest powodem do odczuwania szczęścia i dobrobytu, a "mówienie po niemiecku" miało by oznaczać jakieś nieszczęście życiowe?

Dziesiątki i setki tysięcy waszych rodaków Polaków sami i nieprzymuszeni opuścili tę niewydolną, bezsensowną, beznadziejną Polskę, wyjechali do Dojczlandu, Austrii, Szwajcy, Niderlandów, Anglii i wielu innych miejsc, byle dalej od tej nacjonalistycznej Polski, i... mówią jak Dojcze na codzień... i jakoś nie chcą wracać! Czyżby oni wszyscy byli masochistami! Czyżby lubili sobie zadawań cierpienie na codzień poprzez mówienie germanskimi językami?

A może jest inne wytłumaczenie, bo po prostu mówienie "po niemiecku" jest bezbolesne! Nie ciepią ludzie nie mówiąc po polsku, albo cierpią tak mało, że nie ma to dla nich aż takiego znaczenia, aby wszczynać konflikty, powstania, wojny.

Kiedy dostali to prawo i ten przywilej, to Polacy zaczęli "głosować nogami"...

A dlaczego pisanie cyrylicą miało by oznaczać jakieś nieszczęście?!
Czy masz jakieś wyraźne dowody na wyższość zapisywania słowianskich wyrazów literami latynskimi wobec cyrylicy?

Kolejna sprawa... Nacjonaliści z jajami wysilali się w tym względzie i ginęli na daremno!
Oto bowiem największe dzieła literatury polskiej, języka polskiego były tworzone... BEZ ISTNIENIA POLSKI!!!

Swoje "Dziady cz. 3." Mickiewicz napisał... u tych strasznych bestii, ludzi o niewyobrażalnym źle i potworności, okropieństwie i nieludzości, czyli u Dojczów, w Saksonii, w Dreźnie! Szopen komponował we Francji! Więc twierdzenia, jakoby nacjonaliści i ich ofiara była jakoś niezbędna do tworzenia polskiej narodowej kultury, to jest fałsz!

Polscy nacjonaliści i nie tylko polscy straszą swoich rodaków jakimiś okropieństwami i strachami związanymi ze współistnieniem i współżyciem z naszymi bliskimi i bratnimi narodami Dojczlandu i Rosji. Jak uczy historia, Polacy na tej sztucznie podsycanej wrogości nie wychodzili dobrze. Wręcz odwrotnie!

Lepiej jest żyć i mówić po dojczemu albo pisać cyrylicą, niż wzniośle i patriotycznie rozkładać się w piachu jako PRZEGRANY nacjonalistyczny bohater i to nikomu niepotrzebny.
Bardzo polecam czytanie Żeromskiego "Rozdziobią nas kruki, wrony"..


""szacunku dla tych, którzy czegoś dokonali kmiocie!""

Czyżbyście wy Polacy nadal nie mieli szacunku dla kmiotów, chłopów, Vandali?!
Czyżby was histroria naprawdę tak mało nauczyła?

Otóż wiedz, Panie Polaku, że to te Kmioty, te Vandale - Chłopy DOKONUJĄ!!!! co roku wielkiej i ważnej rzeczy swoją ciężką, brudną, pogardzaną pracą. Dokonują CZEGOŚ ważnego! - produkują żywność dla narodu! Dla waszego Narodu Panów Polaków też!
I za to od was Polaków należy się tym Kmiotom szacunek i wdzięczność a nie pogarda i lekceważenie!

Jakby nie te Kmioty, Vandale, Chłopy, Chamy, to byście byli Polacy głodni!
Czy jest to jakoś zrozumiałe dla Pana Polaka Nacjonalisty?

2012-10-07

Czy Słowianie byli lepsi i dlaczego przyjęli chrystianism

Czy Keltowie, Bałtowie, Germanie, Słowianie byli jakoś wyraźnie lepsi w czasach przedchrystianskich?

To chyba nie sami Słowianie, Germanie, Keltowie, Bałtowie, czyli jak ja nas zbiorczo nazywam - Albarjanie i inni, byli lepsi od Romanów,Rzymian, bo żyli zgodnie z naturą, ale ich religia była lepsza. Nasi przodkowie wyparli się dla doraźnych korzyści swojego dziedzictwa, kultury, tradycji.

Przecież niejaki Mieszko SAM sprowadził na swe ziemie i na swoje ludy funkcjonariuszy kościelnych i chrześcijanstwo. Podobnie było na Rusi! Podobnie było na Litwie!
Kniaź Jogaila SAM przyjął chrześcijanstwo a nie musiał!

Zdradzieccy władcy przyjmowali chrześcijanstwo dla wygody, dla zaszczytów, dla korzyści materialnych albo politycznych.

Sam Lud czasem występował z powstaniami i podejmował próby odrzucenia tego narzucanego przez władców, wynaturzonego porządku azjatyckiego, ale ostatecznie terror i zbrojne siły chrześcijanskie przeważały, wyniszczały lokalnych opozycjonistów, czasem dopuszczały się przy "chrystianizacji" ludobójstwa i zaprowadzały katolicki/chrześcijanski porządek siłą, terrorem, prześladowaniami, zniszczeniem.

Dlatego nie ważne jacy teraz MY jesteśmy.. Może jesteśmy dobrzy, może nie, może jesteśmy szlachetni a może nie.. Co to ma do rzeczy?.. Ważne jest, abyśmy przyjęli taką religię i taki światopogląd, który jest "lepszy" i który pomoże nam "być lepszym" i żyć po wieki wieków w zgodzie z przyrodą i w harmonii ze sobą samym. I to nie ważne jacy my jesteśmy teraz jako zbiorowość - dokonajmy mądrego wyboru po prostu! Pokażmy czynem i decyzjami, że stać nas jako zbiorowość na wzniesienie się ku mądrości!

Pytania o 40i4. Kościół

- Ktoś ty?

- Jam obrońca.
Jam wskrzesiciel narodu. 
Jam namiestnik wolności na Ziemi widomy.
Jam ten mąż, namiestnik Opatrzności na ziemskim padole (na Ziemi).
A imię moje jest Czterdzieści i Cztery. (40i4)


- Czy to jest to "chrześcijanskie mickiewiczowskie 40i4"?

- Mickiewiczowskie 40i4 wcale nie jest chrześcijanskie!
Skąd niby miała by wynikać chrześcijanskość tamtego mickiewiczowskiego 40i4?
Już sam tytuł tamtego kilkuczęściowego dzieła Mickiewicza - "Dziady", jest poganski a nie chrześcijanski! Tamten obrzęd i tradycja religijna Dziady jest poganska a nie chrześcijanska.
W tamtej wizji tego męża 40i4 są jakieś elementy wzięte z chrześcijanstwa, ale sama wizja do chrześcijanstwa ma się nijak.
Przecież Mickiewicz wyraźnie napisał, że ten mąż 40i4 "zbuduje ogromy Swego Kościoła", czy tak?
O jaki to "Kościół" miało by chodzić? O chrześcijanski?!


- Co mają Wielki Duch i 40i4 wspólnego?

- Oto On 40i4, ten mąż, jest sługą Wielkiego Ducha.
Wielki Duch zesłał "anioła pacholę", który to z polecenia i woli Wielkiego Ducha, prowadzi 40i4 do budowy Swego Kościoła.





- Co mają Stonehenge i mąż 40i4 wspólnego?

- Wszak ten mąż 40i4 to Wskrzesiciel Narodu. Mąż 40i4 dokonał wskrzeszenia narodu wywodzącego się od tamtych ludzi, sprzed kilku jartysięcy, tamtych naszych dawnych przodków, którzy Stonehenge wybudowali i budowali wiele innych budowli sakralnych podobnych do Stonehenge w różnych innych miejscach Europy.

Stonehenge jest więc symbolem tego dziedzictwa i tych narodów, które ten mąż 40i4 wskrzesza z woli Wielkiego Ducha.


FB.com/CzterdziesciICztery44

Wieści:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_cz%C4%99%C5%9B%C4%87_III
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_(dramat)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wakan_Tanka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stonehenge

Mapy:
Mapa miejsc dziedzictwa wskrzeszonego Narodu Albarjan
https://maps.google.com/maps/ms?msa=0&msid=216163888796561749865.0004c5dfb9a8dbb8d2a14

Mapa Kodu 44 Czterdzieści i Cztery
https://maps.google.com/maps/ms?msa=0&msid=203308225489689973191.0004c7a2195f7ba308d5d

2012-10-06

Sakrament spowiedzi u katolików

Nie wiem, czy to zauważyliście, ale ta Religia Jezusa Chrystusa, Króla Żydowskiego i Polskiego, polega na tym, aby donosić władzy!

U katolików do czynności, do nawyku donoszenia indoktrynuje się i przyucza już dzieci!
Nazywane jest to "sakrament pojednania". Polega to na tym, że już katolickie dzieci przyucza się, aby donosiły do funkcjonariuszy Kościoła Katolickiego przede wszystkim NA SIEBIE SAMYCH... Nazywają to "Spowiedź" i uczą, że po takim "wyspowiadaniu się" na ucho kapłana katolickiego, katolik poczuje ulgę na duszy i dostanie w nagrodę rozgrzeszenie, czyli odpuszczenie kary w piekle.

Odwrotnie! Jeśli by katolik zaniechał donoszenia na siebie i innych do swojego katolickiego kapłana, to łamie ważne przykazania kościelne i za karę czekają go wieczne męki w piekle, bo Jezus bardzo nie lubi jak się nie donosi do jego kapłanów o grzechach swoich i inszych przy okazji!..

Czynność donoszenia o swoich i inszych przewinach jest u katolików podniesiona do wielkiej rangi "sakramentu" - czyli jest to czynność uświęcona przez Kościół.

2012-10-05

Miana Tusk pochodzenie domniemane

Domniemane pochodzenie miana rodzinnego "Tusk"

Kilka dni temu składałem z okazji Dnia Dojczej Jedności życzenia dla wielu ludów i ludzi powiązanych z dojczyzną i dojczą kulturą. A oto dzisiaj podam ciekawy przykład złożonych zależności i powiązań z Dojczlandem i Dojczerami.

Jako Kunrad 44, kuning Ludów Vandali, staram się badać, poznawać i propagować wiedzę o naszych ludach.

Nasze Ludy Vandali są powiązane rodzinnymi więzami z innymi germanskimi ludami.

Weźmy dla przykładu występujące u mieszkanców Vandy i Dojczlandu miano rodzinne "Tusk".

Według mojego domniemania jest to miano o złożonym, germanskim pochodzeniu. Pokazuje ono jak złożone były losy ludów naszej części kontynentu - Germanii.

Według mojej teorii i domniemania, to nazwisko,miano "Tusk" znaczy po vandalsku i polsku "Dojcz".

Oto rodzina słów:
Deutsch
Dojcz
Tysk
Tüsk
Tusk

"tysk" to jest danskie słowo oznaczające "dojcz", np. Dojczland to po dansku 'Tyskland'.

Znalazłem nawet przypadkowo jakąś stronę forum internetowego, gdzie ktoś chyba po dansku poszukiwał kogoś z rodziny, "Tusk"/"Tüsk".
http://www.slaegtogdata.dk/forum/index.php?action=printpage;topic=8903.0

Moje domniemanie jest takie, że jakiś Dojczer, a może jakaś dojcza rodzina zamieszkała kiedyś dawno w Danii. Do tej pory u Danii jest mniejszość dojcza, szczególnie liczna przy granicy z Dojczlandem.
Prawdopodobnie tamtym Danczykom nadano miano od ich pochodzenia narodowego, czyli Dojcz, a dokładniej, po dansku "Tysk" (Tüsk).
Potem ktoś z tamtych Danczyków,Danów postanowił migrować z Danii na Pomorze, może do Prus?

Rodzina Tüsków po przybyciu z Danii i osiedleniu się pośród prawdopodobnie Kaszubów "uprościła" swoje nazwisko,miano do bezumlautowego "Tusk".

http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/tusk.html

Z tego przykładu wynika, że nasze ludy kształtowały się z ludzi różnego pochodzenia i że migracja odgrywała rolę w tworzeniu się i przekształcaniu narodów Germanii wokół Bałtyku, w tym i Ludów Vandali.

--
Kunrad Olaf Norman Godigisel 44 Gaizariks Adalbert Ruriks Dagobert 
ᚲᚢᚾᚱᚨᛞ ᛟᛚᚨᚠ ᚾᛟᚱᛗᚨᚾ ᚷᛟᛞᛁᚷᛁᛋᛖᛚ ᛋᛋ ᚷᚨᛁᛉᚨᚱᛁᚲᛋ ᚨᛞᚨᛚᛒᛖᚱᛏ ᚱᚢᚱᛁᚲᛋ ᛞᚨᚷᛟᛒᛖᚱᛏ

40i4.is/king

....

2012-10-04

Proponowane nazewnictwo narodowe Dojczerów

Oto różne propozycje.

Przymiotnik

  1. dojcz dojcza dojcze
  2. dojczowy dojczowa dojczowe
  3. dojczoski dojczoska dojczoskie

Osoba

  1. Dojcz Dojcza Dojcze 2 Dojczów
  2. Dojczer Dojczera Dojczery 2 Dojczerów
  3. Dojczerz Dojczerza Dojczerze 2 Dojczerzy

Zdrobnienie

  1. Dojczek Dojczka
  2. Dojczerek Dojczerka

Rzesza, kraj

  1. Dojczland
  2. Dojczląd

Przykłady

Ten dojczlandowy Dojcz dojczą mową jednej polskiej Dojczy tłumaczy sprawy dojczo-polskiej wymiany gospodarczej między Buntową Republiką Dojczland a Rzeczpospolitą Polską.
Słuchało go też 2 innych Dojczów.

Ten dojczlandowy Dojczer dojczą mową jednej polskiej Dojczerze tłumaczy sprawy dojczo-polskiej wymiany gospodarczej między Buntową Republiką Dojczą a Rzeczpospolitą Polską.
Słuchało go też 2 innych Dojczerów.

Ten dojczlandowy Dojczer dojczową mową jednej polskiej Dojczerze tłumaczy sprawy dojczowo-polskiej wymiany gospodarczej między Buntową Republiką Dojczową a Rzeczpospolitą Polską.
Słuchało go też 2 innych Dojczerzy.

Po dawnemu:

Wolne Państwo Bawaria (niem. Freistaat Bayern) jest największym krajem związkowym Niemiec.

Nowe wersje:

Wolne Państwo Bawaria (doj. Freistaat Bayern) jest największym landem związkowym Dojczlandu.

Wolny Stan Bawaria (doj. Freistaat Bayern) jest największym lądem związkowym Dojczlądu.

Wolna Rzesza Bajery (doj. Freistaat Bayern) jest największym landem buntowym Dojczlandu.