Showing posts with label Polacy. Show all posts
Showing posts with label Polacy. Show all posts

2012-10-03

Odezwa do Polaków "Dojczer nie Niemiec"

Odezwa do Narodu Polskiego

Do Narodu Polskiego w Rzeczpospolitej Polskiej i we wszystkich innych rzeszach na Ziemi!

Do Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk

Rada Języka Polskiego

Do Bogdana Zdrojewskiego, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczpospolitej Polskiej

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego


Dziś w dniu 2012-10-03, w Dniu Dojczowej Jedności
ja, mąż Czterdzieści i Cztery, mąż opatrznościowy,
z bożej woli vandalski włodarz Kunrad 44,
zwracam się do wszystkich członków Narodu Polskiego
z przyjazną i uprzejmą prośbą i odezwą
o zaprzestanie używania słów
Niemiec, Niemcy, niemiecki
w odniesieniu do członków Dojczego Narodu -- das Deutsche Volk,
członków różnych dojczych narodów i ludów.

Moją uprzejmą prośbę uzasadniam tym, że oto w powszechnie dostępnej wiedzy Narodu Polskiego słowa "niemiec", "niemcy" uznawane są za określenia ludzi, którzy nie potrafią mówić. W domyśle przyjmowane jest, że tylko Polacy, członkowie Narodu Polskiego są ludźmi, którzy umieją mówić, a Dojcze, Dojczery, członkowie narodów dojczych,dojczowych posługują się w komunikacji słownej czymś, co według Polaków nie zasługuje nawet na miano "mowy", a ludzie na miano "mówców".

Pochodzenie słowa "Niemcy" na wikipedia.org

Nasze narody skojarzone od wieków bardzo licznymi układami rodzinnymi, politycznymi, gospodarczymi, kulturalnymi, wojennymi, powinny pozostawać w dobrej, dobrosąsiedzkiej życzliwości, partnerstwie i przyjaźni przez następne czasy.

Polskie nazywanie swoich najbliższych sąsiadów i partnerów "niemiec"/"niemota" sprawia wrażenie obraźliwego, lekceważącego i uwłaczającego dojczej godności narodowej.

Nasze wzajemne obraźliwe traktowanie się, traktowanie się lekceważące i poniżające już nawet w dziedzinie mowy i nazywania się, może powodować trudności we wzajemnym porozumieniu, zrozumieniu się, polubieniu się, spółdziałaniu dla naszej spólnej dobrej przyszłości.

Przyszłość przyniesie naszym narodom wielkie i trudne wyzwania i wiele problemów. Nasze narody są sobie wzajemnie potrzebne i dlatego dołóżmy starań, aby ułatwiać naszą spółpracę i spółżycie a nie utrudniać.

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.


Z okazji Dnia Dojczej Jedności, ja Kunrad 44, przesyłam Narodom Dojczym i Polskim wiele dobrych życzeń wielce udanej spółpracy, dobrego rozwoju i dobrego sąsiedztwa!

-- 
Kunrad Olaf Norman Godigisel 44 Gaizariks Adalbert Ruriks Dagobert 
ᚲᚢᚾᚱᚨᛞ ᛟᛚᚨᚠ ᚾᛟᚱᛗᚨᚾ ᚷᛟᛞᛁᚷᛁᛋᛖᛚ ᛋᛋ ᚷᚨᛁᛉᚨᚱᛁᚲᛋ ᚨᛞᚨᛚᛒᛖᚱᛏ ᚱᚢᚱᛁᚲᛋ ᛞᚨᚷᛟᛒᛖᚱᛏ

40i4.is/king

2012-09-27

Obudź się Polsko, czyli zły nazi ale dobry naci

Moralność Kalego,
"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (…) to jest zły uczynek (…). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy."
czyli moralność Polaka:
"Jeśli Niemiec to czyni, to zły uczynek. Jeśli Polak to czyni to dobry uczynek."

Marsz "Obudź się Polsko"!

Hasło "Obudź się Polsko!" nawiązuje do faszyzmu, bo tego hasła używa PiS.
Marsz 'Obudź się Polsko' Radio Maryja red. Stanisław Michalkiewicz
W sobotę 2012-09-29 ma odbyć się jakiś marsz, manifestacja pod wezwaniem "Obudź się Polsko".
Przy tej okazji pojawiły się różne opinie sugerujące jakoby to hasło było z zasady złe i niegodne, ponieważ przypomina hasło dojczowych naci (nazi) z 20. w.
W związku z tym przypomniały mi się różne inne podobne przypadki i analogie między tym co dojczowe a tym co polskie. Niestety zauważam, że to co dojczowe, jest oceniane przez Polaków najczęściej negatywnie, ale coś podobnego, albo wręcz identycznego, ale polskiego, jest oceniane pozytywnie.
Oto kilka przykładów, które zaobserwowałem….

"Dobre, bo polskie"

Zasada "Jeśli Niemiec to czyni, to zły uczynek. Jeśli Polak to czyni to dobry uczynek." wynika z innej naczelnej zasady Polaka "Dobre, bo polskie". Wynika z niej, że już sama "polskość" jakiegoś przedmiotu albo działania, albo zachowania "uświęca" go i czyni go "dobrym". Nie wiem nawet, czy Dojcze coś podobnego wymyślili o dojczyznie.

"Deutschland, erwache!"

"Deutschland, erwache!" - to jest złe! Brrr! ale złe to jest! Złe, bo dojczowe!
"Obudź się Polsko!" - to jest dobre! Ah! jakie to dobre! Dobre, bo polskie!

"Deutschland über alles!"

"Deutschland über alles!" - to jest złe! Brrr! ale złe to jest! Złe, bo dojczowe!
"Polska jest najważniejsza!" - to jest dobre! Ah! jakie to dobre! Dobre, bo polskie!
Ta sprawa jest kuriozalna! Dojcze są tak bardzo potępiani za samo nawet myślenie, że swoją ojczyznę mogli by oni traktować z najwyższym priorytetem, że nawet zmuszono ich do zmiany ich hymnu narodowego!!!
A co u Polaków? Otóż u Polaków nic podobnego nie występuje. Powstała nawet polityczna, legalna, oficjalna partia o nazwie "Polska jest najważniejsza" (w wolnym tłumaczeniu "Polska ponad wszystko/Polen űber alles.") I jakoś to nikomu nie przeszkadza w Polsce. Nie jest to uznawane za przejaw polskiego nacismu, ani nic zdrożnego. Dobre, bo polskie!…

Sprawy wojenne i majątkowe

Okres 1930-tych i 1940-tych to był okres dziejowy szczególnie zły w relacjach naszych bratnich narodów.. Całe mnóstwo złych rzeczy Dojcze i Polacy czynili sobie wzyjemnie z nienawiści. Jednak ocena moralna była całkiem różna.
Dojcze zbrojnie zajęli terytorium sąsiedniej rzeszy. To było złe, bardzo złe.
Polacy zbrojnie zajęli terytorium sąsiedniej rzeszy. To było dobre.
Dojcze wysiedlali ludność polską i zajmowali ich domy i majątek. To było złe, bardzo złe.
Polacy wysiedlali ludność dojczową i zajmowali ich domy i majątek. To było dobre.
Polacy dogadywali się i współpracowali ze zbrodniczym dojczowym okupantem. To byli zdrajcy narodu i ojczyzny, sprzedawczyki, zasłużyli na śmierć!
Polacy dogadywali się ze zbrodniczym sovjeckim okupantem. To byli patrioci polscy, bojownicy o wolność ojczyzny, zasłużyli na zaszczyty, najwyższe urzędy w Polsce, na specjalne przywileje i potem pochówek w alei zasłużonych.
Czy Polacy powinni byli zawrzeć pakt z Ribbentropem, Himmlerem, Hitlerem? Nigdy! Przecież to Niemcy! Przecież to naciści! Już przecież sami Niemcy są złymi ludźmi a Niemcy i naciści to już najgorsze ze wszystkiego! Nigdy i za żadną cenę nie debatować i nie paktować z nimi!
Czy Polacy powinni byli zawrzeć pakt z Majskim, Berią, Stalinem? No cóż… Czemu nie?! Właściwie to tak! Przecież to nasi "towarzysze radzieccy"… Przecież oni nas wyzwolą a my im pomożemy nas wyzwolić… Przecież Polacy mają honor… A jeśli nawet Anglicy stali sie sojusznikami bolszewików, to musi to być "honorowe" chyba?… No więc można z bolszewikami układać się i paktować, tym bardziej, że nie są Niemcami!…

Ah, ci Żydzi…

Wiadomo, że Dojcze są źli jako naród. Skąd my to wiemy? Bo przecież wypędzili ze swojej dojczowej ojczyzny Żydów. A przecież wiadomo powszechnie i jest to najlepszy dowód, że ten kto dokucza Zydom, jest zły. Dojcze Żydom w swej ojczyznie porozbijali szyby, a potem ich wypędzili i wystraszyli za granicę. Teraz już wiemy, kto tu jest zły. Nie ma już żadnych wątpliwości…
Zaraz.. a 1968? Nie… To, że Polacy 44 roki temu wypędzali za granicę Żydów ze swojej ojczyzny, to jeszcze o niczym niecnym nie świadczy! To tylko był taki "element gry politycznej" tamtego okresu "wypaczeń".. Potem już było wszystko w porządku. Polacy Żydów lubią i wielce cenią, dlatego są dobrzy.

Zły ich Nazi, dobry nasz Naci

Na razie tyle przykładów mentalności Polaka.
Wynika z tych przykładów obraz w miarę jasny, że ich dojczowy/niemiecki nacism jest po prostu zły. A ten nasz, rodzimy polski nacism jest po prostu dobry i nie ma się czego czepiać. Polacy to patrioci a to jest najważniejsze… Polska jest najważniejsza! Obudź się Polsko!…

2012-09-09

40i4-warunek konieczny przemian dla dobra Ludu

Czterdzieści i Cztery to warunek konieczny, niezbędny dla skutecznych przemian dla dobra Ludu


Umiejscowienie

Ostatnio w Sejmie odbyła się długa debata o kiepskim stanie Rzeszy Polskiej.

Ostatnio przywódcy ważnych partij RP wygłaszali albo chcą wygłaszać ważne przemówienia i obwieszczenia, jakieś ich partyjne Exposé, w związku z niedostatkiem i brakiem niezbędnych i potrzebnych reform i zagrożeniami w finansowej sytuacji państwa.

Ostatnio Jarosław Kaczyński i jego partia PiS wzywają najznamienitszych polskich ekonomistów do wielkiej debaty nad finansami tej upadającej i bankrutującej Rzeszy Polskiej.

Ostatnio prezydent Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi oznajmił publicznie, że zmienia politykę tamtego banku i że EBC będzie skupywać zadłużenie zbankrutowanych rzesz Unii Europejskiej "bez limitu", aby uniknąć ogłaszania ich bankructwa publicznie i oficjalnie. Celem tej mega manipulacji finansowej jest odłożenie w czasie rozpadu Unii Europejskiej, jest "przedłużanie agonii" kapitalismu w Europie, niestety, jak to zwykle bywa u kapitalistów i demokratów - kosztem Ludu.

Obwieszczenie 40i4

Ludu mój!

Obwieszczam wam, obwieszczam wszem, że nie ma takiej możliwości, aby zakończyły się powodzeniem owe próby naprawy tej dramatycznej sytuacji w polityce, w gospodarkach, w finansach, w społeczeństwach Rzeszy Polskiej, tych upadających i bankrutujących rzesz Unii Europejskiej, bankrutujących USA i wielu innych rzesz naszej Planety.

Bez mojego wielkiego udziału po prostu oni nie mają szans na powodzenie tamtych ich "reform".

Powtarzam to dobitnie, jednoznacznie po wielokroć:

Bez udziału Czterdzieści i Cztery NIE MA MOŻLIWOŚCI udanych reform!

Czterdzieści i Cztery jest KONIECZNYM WARUNKIEM, KONIECZNYM UCZESTNIKIEM reform ustrojowych ratujących nasze ludy z tego historycznego, dziejowego kryzysu na bezprecedensową skalę.

Dowolni politycy, dowolnie znakomici i dowolnie wielce utytułowani ekonomiści nie osiągną bez Czterdzieści i Cztery powodzenia w ich próbach reform!

Ile razy mam jeszcze to powtarzać abyście się w końcu otrząsnęli z waszych urojeń i beznadziejnej ślepej wiary w TYCH polityków i ich zdolność do naprawy naszych społeczeństw, naszych narodów, naszego Ludu?

Ja, mąż Czterdzieści i Cztery (+44), żyję teraz mój 44. rok życia. Odkąd pamiętam, od czasów mojego dzieciństwa, niemal nieustannie był jakiś "kryzys", jakieś "reformy", jakieś nowe wybory mające prowadzić do "zmian na lepsze". Od długiego czasu politycy zwodzą Lud, oszukują Lud, manipulują, aby trwać przy tej niszczącej nas władzy. Od niepamiętnych już czasów politycy obiecują nam "poprawę" i "rozwój" a to co następuje to pogorszanie się naszego bytu i sytuacji rzeszy i narodów albo "rozwój" "na kredyt", za długi, coraz większe długi, długi bez końca.

za money.pl za http://pl.wikipedia.org/wiki/Dług_publiczny: "w 2011-03 dług publiczny Polski wynosił 774,8 mld zł"


Dlatego jeśli przyjemniej wam się żyje w ułudzie i urojeniach "dobrobytu na kredyt" to sobie żyjcie tak nadal aż do zatracenia i zguby waszej i waszych przyszłych pokoleń. Do jakiegoś momentu będzie nawet w miarę mało boleśnie...

Ale jeśli jesteście ludźmi odpowiedzialnymi i troszczącymi się o naszą przyszłość, to przyjmijcie to do wiadomości:

Czterdzieści i Cztery jest koniecznym, niezbędnym, wymaganym uczestnikiem przemian dziejowych dla lepszej przyszłości i przezwyciężenia tego ustrojowego zepsucia.
Bez Czterdzieści i Cztery reformy nie mogą się udać z korzyścią dla Ludu.

Oto słowa prawdy! Z Bogiem!



Wariat? Oszust? Czy geniusz i zbawca?
Jaka jest prawda o tym "Czterdzieści i Cztery" - pokaż innym co myślisz o tym blogerze!
Kim jest ten bloger "Czterdzieści i Cztery"? Ankieta
Proszę, weź udział w ankiecie! Powiadom innych!

....

2012-09-08

Polacy i alternatywa, ino oni nie chcą chcieć

Przedstawiam moje przemyślenia w odniesieniu do debaty na temat Czterdzieści i Cztery zawartej w komentarzach do noty o niezwykłych wydarzeniach i znakach nadchodzących wielkich wydarzeń: 
lubczasopismo.salon24.pl/czterdziesciicztery/post/446016,te-znaki-na-niebie-ziemi-i-wodzieoraz 
http://czterdziesci-i-cztery.salon24.pl/446016,te-znaki-na-niebie-ziemi-i-wodzie#comment_6563662

Czterdzieści i Cztery: 
Udowodniłaś w naszej debacie, że Polaków nie da się przekonać nawet najprostszymi argumentami i nawet całkowicie oczywistymi argumentami. Po prostu i zwyczajnie NIE DA SIĘ! POLAK, ZAWSZE WIE LEPIEJ!

Jary Kruk: 
Większość Polaków wie lepiej jaki jest stan Polski. Wie, że nie ma alternatywy do PO, PiS, SLD, PSL czy RP. Wie, że nie ma alternatywy do rzymskiego katolicyzmu lub ateizmu. A jeżeli nawet by miał przyjść do nich jakiś prorok, to też już wiedzą jaki on powinien być. Po prostu, powinien być taki jak Jezus.

Czterdzieści i Cztery: 
Tak, zauważyłem to właśnie. 

Od początku roku 2012 a nawet wcześniej dowiaduję się z mediów dostępnych w Internet, czytuję artykuły, komentarze, mniemania, słucham audycji np. w radio TokFM, oglądam wywiady, reportaże, debaty. Dowiaduję się co myślą Polacy zwykli i przeciętni, ale także ci Polacy elitarni, wielce znani dziennikarze, publicyści, politycy, biznesmeni, uczeni, ludzie wykształceni, bardzo wykształceni, czasem wybitni.
Obraz jaki z tamtych wielu wypowiedzi się wyłania, to obraz raczej pesymistyczny, obraz powoli, krok po kroku rozpadającego się państwa i społeczeństwa, obraz kryzysu polskiego narodu.

Wystarczy choćby co tydzień w piątek posłuchać programu "Goście poranka TOKFM" z udziałem Jacka Żakowskiego, Tomasza Lisa, profesora Wiesława Władyki, Tomasza Wołka. Radzę nawet przesłuchanie tamtych wielu dostępnych podcastów z przestrzeni ostatnich 9 miesięcy z tamtymi ich piątkowymi debatami o stanie państwa i społeczeństwa polskiego. Niech to będzie tylko przykładowa próbka, bo te opinie o których piszę bywają i w wielu innych dostępnych w archiwum programach (EKG, Fakty po faktach, itp itd...).

Wielokrotnie, podkreślam: wielokrotnie i powtarzalnie można spotkać opinie zatroskanych Polaków, że Polacy w końcu potrzebują nowego przywódcy, nowych idei, nowego kierunku rozwoju, bo terazniejszy układ społeczno polityczny wszedł w ślepą ulicę i nie widać nawet ludzi zdolnych do wydobycia narodu z tego impasu politycznego układu PO-PiS.

Na tle takiej kiepskiej sytuacji finansowej, gospodarczej, politycznej, społecznej, ludnościowej, kulturalnej.. pojawiam się ja, odpowiedź na tamte polskie nadzieje i wyczekiwanie, ja, optymistyczny działacz, mąż z pomysłem na nową przyszłość. Oto ogłaszam się publicznie Polakom jako ich zbawca, ten od już 180 lat oczekiwany mąż opatrznościowy "Czterdzieści i Cztery" a co Polacy na to?...

Po pierwsze obojętność i całkowite lekceważenie mnie, moich tekstów, mojego dziejowego przesłania.

Po drugie szyderstwa, obelgi, obrażanie, drwiny.

A po trzecie, teraz się okazało jeszcze, że pojawia się reakcja "wybrzydzania". Nigdy mi nie przyszło do głowy to, że Polacy mogli by mnie odrzucić jako tego Czterdzieści i Cztery z powodu tego, że moje życie jest pełne trudów, że wywodzę się z matki obcej, że "Pochodzę z ludu a nie z "Panów". Dobro i przyszłość Ludu i ludów jest moim "najwyższym nakazem" i celem działalności."

Oto okazało się, że te czynniki, które mogłyby przemawiać na moją korzyść i przekonywać ludzi do mnie, są dla Polaków właściwie rzeczami negatywnymi i przemawiającymi na moją niekorzyść.

Okazuje się, że dla Polaków ważne są nie tyle wola Opatrzności, ale inne czynniki typu Public Relations i kryteria bieżącej polityki. Zdaję sobie sprawę, że dla mojej misji Czterdzieści i Cztery było by o wiele lepiej, gdybym był zamożnym co najmniej tak, jak niektórzy polscy działacze polityczni, młody, wysportowany, przystojny jak Jezus ("z matki obcej"): wysoki, postawny przystojniak o rozwianych długich, falujących blond włosach i o błękitnych oczach i o uwodzicielskim błogim spojrzeniu.

Co więcej, Polacy zwrócili by na mnie większą uwagę wtedy, gdybym w końcu dał się zabić, najlepiej w jakiś spektakularny sposób, idealnie na krzyżu, zbroczony krwią. Jeśli po prostu pisuję teksty i chcę zachęcić do myślenia i zmiany zachowań, zmiany mentalności, to nikogo w Polce to nie obchodzi.

Dla przykładu, zatroskana redaktor Agnieszka Lichnerowicz parę miesięcy temu rozmawiała w trakcie forum we Wrocławiu z równie zatroskanym profesorem Normanem Daviesem. Wnioskiem z tamtej rozmowy było to, że aby w całej Europie mogło się odmienić, to musi nadejść jakiś nowy przywódca, który poprowadzi narody Europy do ratunku. Inaczej nie ma na to szans...
http://www.tokfm.pl/blogi/czterdziesci-i-cztery/2012/06/o_przyszlym_zbawicielu_agnieszka_lichnerowicz_rozmawiala_z_normanem_daviesem/1
Napisałem więc potem publiczny apel do Agnieszki Lichnerowicz i profesora Daviesa, informując, że to ja jestem tamtym omawianym mężem, o którym oni rozmawiali i którego nadejścia z nadzieją wyczekują.. Okazało się, że mój apel został całkowicie zlekceważony..

Jak tak rozważam te moje zmagania nie o zmianę! nie o poparcie! ale jedynie o samą wielce łaskawą uwagę i zainteresowanie Polaków, to mi się nasuwa skojarzenie z fragmentemdramatu Stanisława Wyspiańskiego "Wesele"
Chłop Czepiec: "A, jak myślę, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!"




















"A, jak myślę, ze panowie 
duza by juz mogli mieć, 
ino oni nie chcom chcieć!"

Tamte słowa wypowiedział też Chłop, do dziennikarza, do Pana, do Polaka. Ja też jestem Chłopem i.... zwracam się do dziennikarzy, Panów i Polaków.... I minęło już 100 lat i jakby sytuacja powtarza się.

Ja, Czterdzieści i Cztery, potomek galicyjskich Chłopów, też wnioskuję i myślę, że Polacy mogli by już dużo mieć, ino oni NIE CHCĄ CHCIEĆ!

2012-09-02

Katolicka Polska dzięki Dojczom

Katolicka Polska dzięki Dojczom!

W odpowiedzi na niezbyt rozbudowany komentarz do: 
http://on40i4.blogspot.com/2012/09/dojcz-i-polak-dobrym-bratem.html
gregorry1953
02.09.12, 08:09 1.adsl.inetia.pl.
"Bełkot"


 Bełkot, czy nie bełkot.. przekazy historyczne mają jednoznaczną wymowę. Polecam samemu poczytać a nie tylko zdawać się na wzbudzający do nienawiści "bełkot" polskich historyków, kleru i polityków.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_II_Lambert
"Pozycję młodego księcia na dworze, zarówno polskim, jak i cesarskim, dobitnie zwiększyło zawarte w 1013 małżeństwo z Rychezą[3], córką palatyna reńskiego Ezzona, szwagra Ottona III. Zgodnie z zapiskami z klasztoru Brauweiler późniejszy „król polski Mieszko, wysławszy dziewosłębów z najróżnorodniejszymi darami, jak przystało na osobę królewską, za pośrednictwem wspomnianego władcy [króla Niemiec] do jego pierworodnej córki, prosił o rękę Rychezy”. Ezzo miał status równy księciu terytorialnemu oraz duże wpływy jako przywódca lotaryńskiej opozycji przeciw Henrykowi II. Poprzez małżeństwo Mieszka z jego córką dynastia piastowska weszła w krąg rodziny cesarskiej i zyskała pozycję równą, jeśli nie wyższą, od pierwszych rodów Rzeszy."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rycheza_Lotary%C5%84ska
"Rycheza Lotaryńska (Richeza, Richenza), zwana również Ryksą (Rixa) (ur. ok. 993, zm. 21 marca 1063 w Saalfeld/Saale) – królowa Polski jako żona Mieszka II, zwana błogosławioną[1].
Była córką palatyna reńskiego Erenfrieda Ezzona i Matyldy, córki Ottona II, siostry Ottona III. Lata młodości spędziła najprawdopodobniej w klasztorze w Kwedlinburgu (lub w Gandersheim). Na mocy jednego z postanowień zjazdu w Merseburgu w 1013 roku została poślubiona przez Mieszka II Lamberta, co stanowić miało przypieczętowanie zawartego wówczas pokoju. Urodziła ona Mieszkowi syna Kazimierza, który został później władcą Polski (Kazimierz Odnowiciel), oraz dwie córki - Gertrudę i drugą, której imię nie jest znane. "

Wynika z tego dość jednoznacznie, że władca Polski Kazimierz Odnowiciel miał za rodzoną matkę Dojczę z dojczowego rajchu/rzeszy, a sam poprzez swoją matkę był Folksdojczem, i to nie byle jakim, bo prawnukiem samego Cesarza Rzymu i Dojczów!!!! Ottona II
http://pl.wikipedia.org/wiki/Otton_II_(cesarz_rzymski) 
 Otto II,  römisch-deutscher Kaiser, rzymsko-dojczowy cesarz

 Ja wiem, że ten mój historyczny "bełkot" jest bardzo wielu załganym polskim propagandzistom nie na rękę, ale dlatego polecam wszystkim rozumne zapoznanie się z faktami i przekazami źródłowymi! Bardzo polecam czytanie ze zrozumieniem. Jeżeli czytając, że władca Polski miał pradziadka Dojcza, babkę Dojczę, matkę Dojczę, wuja Dojcza (Otton III), to oczywiście, można sobie wywnioskować, że był "Polakiem", ale logika biologiczna i genetyczna wskazuje na coś innego.

Jak się okazuje, szczególną wdzięcznością i dumą mogą Polacy=Katolicy otaczać Kazimierza "Folksdojcza" Odnowiciela (pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Odnowiciel), bo to właśnie tamten prawnuk cesarza Dojczów, Ottona II, siostrzeniec innego cesarza Dojczów, Ottona III, przy wsparciu Dojczowej władzy i rycerstwa najechał ziemie usamodzielnione po rozpadzie rzeszy Polskiej i dokonał "odnowienia" tak Polski jak i upadłego na naszych poganskich ziemiach katolicyzmu (ogniem i mieczem, zabójstwem, terrorem i przymusem).

Kompletnie nie potrafię zrozumieć tej szczerej nienawiści Polaków=Katolików do narodu Dojczów, jeśli historycznie, w oparciu o fakty wynika, że już samo istnienie Polski i katolicyzmu w Polsce, samo istnienie "Polski Katolickiej" zawdzięczają Polacy=Katolicy królowi folksdojczowi i wspierającym go walecznym rycerzom z Dojczlandu i dojczowemu wsparciu finansowemu.

 Ujmę to w ten zwięzły sposób dla Polaków=Katolików do przemyślenia:

Gdyby nie Dojcze i Dojczland, nie bylibyście dzisiaj ani Polakami, ani Katolikami!

Oto słowa prawdy!

Dojcz i Polak dobrym bratem

lubczasopismo.salon24.pl/czterdziesciicztery/post/444636,1939-09-wojna-glupich-politykow
"...a ja dołożę takie porzekadło
jak świat światem Polak z Niemcem nigdy nie będą bratem."


A ja, ten mąż Czterdzieści i Cztery zupełnie się z tym nie zgadzam!
Według mojej wiedzy historycznej, jest to fałsz i ługa,łganie,kłamstwo nacjonalistycznej propagandy polskiej chcącej napuścić na siebie do wojny i nienawiści nasze dwa bliskie i bratnie narody.

Moją misją jest właśnie historyczne i przełomowe PONOWNE zbratanie Dojczów i Polaków.

Z tego co obserwuję, to raczej wynika, że nasze narody mogą mieć z tym procesem dojczowo-polskiego pojednania i ponownego zbratania (die deutsch-polnische Versöhnung und Wiederverbrüderung) wiele problemów.
Z tego co obserwuję, z tego jak wiele wzajemnej zaciekłej nienawiści dostrzegam, to wynika, że jestem kluczową i niezbędną osobą w tych pojednawczych procesach.

Ale wracając do sedna sprawy... wspomnę o kilku faktach.


Oto fakty historyczne są takie, że cała wielka masa Chłopów, robotników i Ludu ma pochodzenie germanskie ogólnie i bardzo często dojczowe w szczególności. Np. http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82uchoniemcy
Już nawet tamten nieszczęsny minister spraw zagranicznych RP, Józef Beck, zwolennik tamtej tragicznej i zgubnej wojny między Dojczlandem a Polską u 1939, miał ponoć pochodzenie germanskie z Niderlandu.

Ale największą tajemnicą w dziejach Polski i Polaków, największym przekrętem i matactwem polskich historyków, polskich nienawistnych nacjonalistów, polskiej kłamliwej propagandy nienawiści międzynarodowej, jest łganie pokoleniom Polaków, jakoby "piastowscy" władcy byli "Polakami" albo "Słowianami", albo "Polakami Słowianami" itp.. Sam nie wiem jak się mam wyrazić, bo to kłamstwo jest tak bardzo wtłoczone w polską kulturę i historię.

Otóż fakty są takie, że władcy Polski albo ziem polskich z tzw. "dynastii Piastów" albo tzw. "Piastowie" to byli bardzo często Folksdojcze. Folksdojczem jest ten, kto ma pochodzenie po przodkach od narodu Dojczów ale nie mieszka w jakiejś dojczowej rzeszy, nie ma obywatelstwa jakiejś dojczowej rzeszy.
Polacy na swoich "FolksPolaków" mówią "Polonia zagraniczna", np. FolksPolacy w Kazachstanie, w USA, w Wielkiej Brytanii, Brazylii itp.

Jak można mieć pochodzenie dojczowe?.. Otóż.. trzeba by mieć matkę, ojca, dziadka, babkę Dojcza albo z Dojczlandu. I tak bywało właśnie z wieloma władcami z rodu Piastów! Bardzo wielu Piastów żeniło się nie z "Polkami" ale z Dojczami, płodzili wspólnie potomków, młodych Piastów, a ci po tym jak dorastali, żenili się z innymi córami z Dojczowych, możnych rodów!
Jak odkryłem, jeden z piastowskich władców Polski był po swojej matce spokrewniony z samym Cesarzem Narodu Dojczowego!

Co ciekawe już nawet ów pierwszy władca polskiej rzeszy, Dago-Mieszko sam się ożenił z dojczową żoną - Odą i płodził z nią piastowskie i folksdojczowe dzieci!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oda_Dytryk%C3%B3wna

Już choćby na tym przykładzie dzieci Dago-Mieszka wykazać można fałsz tego zdania, że "Polak z Niemcem nigdy nie będą bratem". Nie prawda! Przecież już nawet Bolesław Chrobry miał rodzeństwo dojczowe, braci Dojczów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_Mieszkowic, http://pl.wikipedia.org/wiki/Lambert_Mieszkowic)!
Polacy i Dojcze byli od dawien dawna blisko siebie, współżyli ze sobą od wieków, pobierali się w rodziny i płodzili mieszane potomstwo! Byli sobie braćmi i siostrami! Wielu Polaków miało dojczowych dziadów a wielu Dojczów miało polskich dziadów.
Tylko źli ludzie, którzy chcieli działać na szkodę naszych narodów, zatarli i ukryli fakty z przeszłości i uczyli nasze narody fałszu oraz tej tragicznej nienawiści.

Oto ja, z bożej łaski Czterdzieści i Cztery daję naszym bratnim narodom nowe przysłowie na następne wieki:

"Nawet gdy wichry targają światem,
to Dojcz i Polak są dobrym bratem!"

Uczcie tego przysłowia nasze dzieci i młodzież, bo zgoda buduje a niezgoda rujnuje.

2012-09-01

1939-09 Wojna głupich polityków

Tak jak już wcześniej oznajmiałem, trudno jest mi poświęcić odpowiednio dużą ilość czasu na szerokie opracowanie tematów, które są ważne i o których chciałbym publikować. 
http://on40i4.blogspot.de/2012/08/trudy-mego-zycia.html
Przepraszam za to.

Jednak przy okazji dnia 2012-09-01 i kolejnej rocznicy wybuchu tamtej nieszczęsnej dla naszych bratnich narodów wojny Dojczowej Rzeszy przeciw Rzeczpospolitej Polskiej, wojny DR-RP, chciałbym podzielić się kilkoma moimi mniemaniami.

1939-09 Wojna głupich polityków Dojczlandu i Polski

Dnia 1939-09-01 rozpoczęto "Wojnę Dojczland-Polska"

+ "Dnia 1939-09-01 wybuchnęła "2. Wojna Światowa" 

To jest ługa,kłamstwo. To nie jest prawda. To jest fałsz.
Dnia 1939-09-01 rozpoczęto "Wojnę Dojczland-Polska" albo dokładniej "Wojnę Dojczowa Rzesza przeciw Rzeczpospolita Polska".
Reszta to jest propagandowa ługa,kłamstwo Polski i Polaków, Anglii i Francji.


"Wojnę Dojczland-Polska" wywołali głupi politycy Dojczlandu i Polski

+ "2. wojnę światową wywołali Niemcy"

To jest ługa,kłamstwo. To nie jest prawda. To jest fałsz.
Dnia 1939-09-01 Dojczowa Rzesza rozpoczęła "Wojnę Dojczland-Polska" albo dokładniej "Wojnę Dojczowa Rzesza przeciw Rzeczpospolita Polska".
Reszta to jest propagandowa ługa,kłamstwo Polski i Polaków, Anglii i Francji.

Prawda jest taka, że do tamtej wojny doprowadzili swoje narody głupi, BARDZO GŁUPI! politycy tak Dojczowej Rzeszy  jak i Rzeczpospolitej Polskiej.
Nie narody Dojcze, albo Polacy doprowadzili do tamtej tragedii, ale nasi źli i głupi, zaślepieni głupimi nacjonalismami i oderwani od rzeczywistości politycy.



Do tamtej wojny "Wojny Dojczland-Polska" mogło  nie dojść


+ "Do agresji zbrojnej na Polską musiało dojść", bo Józef Beck, miał honor (tak jak i inni głupi politycy i wojskowi RP), bo Polska miała honor, bo Hitler był złym szaleńcem, Niemcy to naród ludzi złych, morderców i zbrodniarzy, dlatego musieli napaść na łagodną i pokojowo nastawioną Polskę, kraj dobrych ludzi, aby sobie pomordować dla uciechy z czynienia zła.

To jest ługa,kłamstwo. To nie jest prawda. To jest fałsz.
Dnia 1939-09-01 Dojczowa Rzesza rozpoczęła "Wojnę Dojczland-Polska" albo dokładniej "Wojnę Dojczowa Rzesza przeciw Rzeczpospolita Polska" bo takie miała odległe strategiczne polityczne cele a głupi polscy politycy RP po prostu uparli się aby postawić cały polski naród na drodze "szaleńca Hitlera" i jego militarnej potęgi.
Reszta to jest propagandowa ługa,kłamstwo Polski i Polaków, Anglii i Francji.

Tak naprawdę, to trzeba bało w tamtych czasach działać mniej więcej tak jak działały chyba WSZYSTKIE rzesze w centralnej Albarji z wyjątkiem właśnie mocarstwowo machającej szabelką RP. Trzeba było z władzami Dojczowej Rzeszy i Adolfem Hitlerem postępować ugodowo, polubownie, ustępliwie, tak jak pozwalała na to faktyczna siła (czytaj: słabość) polskiej rzeszy RP.

Zwracam uwagę na ciekawy i bardzo mało znany fakt historyczny opisany w wikipedii tu po angielsku http://en.wikipedia.org/wiki/1939_German_ultimatum_to_Lithuania 

1939. Prusy Wschodnie i Klaipeda

Chodzi o ultimatum DRzeszy dla niepodległej Litwy i przejęcie części terytorium rzeszy Litwy przez rzeszę Dojczland. Nie znajdziecie opisu tamtych bardzo niewygodnych dla Polski i Polaków wydarzeń po polsku na wikipedii! Naskrybam więc ja aby to podkreślić.

Nacistowski, hitlerowski, militarystyczny reżim Dojczlandu bezczelnie i wrednie zażądał od dobrotliwej i niewinnej Litwy, aby ta oddała tym wrednym Dojczom część swojego terytorium z miastem,stadem Klaipeda! Cóż za skandal i bezczelność! Niesamowicie oburzające!

Co na to Litwa u marca 1939j?..

Okazuje się, że politycy litewscy mieli trochę więcej mądrości i rozsądku i... spełnili żądania rządu Hitlera i oddali bez wojny część swojego terytorium dla Dojczowej Rzeszy!
Można było? Można było!!!!

Widocznie mózgi Litwinów działają inaczej niż mózgi Polaków i doszli do wniosku, że zamiast tracić CAŁĄ swoją litewską rzeszę i wystawiać swój naród na przegraną wojnę i rzeź swoich najlepszych ludzi, lepiej jest mniej honorowo, ale za to bardziej racjonalnie... ulegle ustąpić silniejszemu i agresywniejszemu.

Wydarzyło się to w marcu 1939 na kilka miesięcy jedynie przed wrześniem 1939!

Jednak politycy Rzeczpospolitej Polskiej wybrali drogę wojny na wyniszczenie i zagładę swojej rzeszy, niż polityczne ustępstwa wobec Dojczów. To było głupie. To było bardzo głupie i bardzo szkodliwe dla nas wszystkich: i Dojczów i Polaków, dla nas Chłopów=Vandali, Rusinów, Litwinów, Folksdojczów, Ślązaków, Kaszubów, Mazurów.

Głupi politycy doprowadzili naszych dziadów u 1939 do bratobójczej wyniszczającej wojny, w której wszyscy mogli tylko tracić.

Gdyby wtedy, u 1939j Rzeczpospolitą Polską rządzili nie Polacy ale Litwini, albo Czesi, albo Słowacy, albo Rusini, to RP oddała by Hitlerowi tamten jego upragniony "korytarz" i Polska i Polacy nie byli by "wrogiem nr1" dla "szaleńca Hitlera"...
Przecież to nie kto inny jak Dojcze, uwolnili u 1918-11 Piłsudskiego i wysłali do Warszawy aby tworzył polską rzeszę! 
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Pi%C5%82sudski#Osadzenie_w_Magdeburgu
Przy stosowaniu zdrowego rozsądku można się było dogadać i ułożyć polubownie nawet z Dojczami i nawet Hitlerem.

Nasuwają mi się dwa powiedzenia:

"Dla chcącego, nic trudnego.." i

"Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta!"


Dołożę od siebie, męża Czterdzieści i Cztery kolejne porzekadło dla przyszłych pokoleń naszego narodu Albarjan:
"Największym nieszczęściem i zagrożeniem dla narodu, są jego własni głupi politycy."

Przestrzegam was przed głupotą naszych polityków!


2012-08-27

Gdzie 2 się bije, czyli Karnowski łga histrorię

Gdzie dwóch się bije, czyli Michał Karnowski łga histrorię Albarji
 
 
Dnia 2012-08-25 u wPolityce.pl ukazał się wywiad Michała Karnowskiego z Piotrem Zychowiczem:
"Czy Polska powinna była w 1939 roku iść z Hitlerem!? Michał Karnowski rozmawia z Piotrem Zychowiczem, autorem głośnej książki "Pakt Ribbentrop-Beck""
 
Jestem zadziwiony, że w zamordystycznej, załganej, demokratycznej Rzeczpospolitej Polskiej w ogóle wolno już rozmawiać publicznie na takie tematy!
 
Przecież do tej pory w Polsce obowiązuje jedynie słuszna doktryna, że Dojczów należy nienawidzić, że wszelka współpraca z Dojczami to zdrada, warta pogardy i śmierci, to kolaboracja (jednoznacznie i bezdyskusyjnie zła) i że dobry Polak, to Polak zabijający jak najwięcej Dojczów i jak najbardziej szkodzący dojczowej sprawie (nawet za cenę zniszczenia i zagłady, jak w Akcji "Burza" '44). Zgodnie z tą doktryną dojczowej nienawiści, Dojcz i Polak, nigdy, przenigdy, w żadnych okolicznościach polityczno historycznych nie mogą mieć spólnych interesów, ani działać dla spólnej sprawy i korzyści, a człowiek idący na spółpracę z Dojczami nie jest nawet wart miana Polaka. Co innego poddańcze wysługiwanie się innym narodowościom, np. tym ze wschodu, to, to tak! Z tym Polak nie ma większego problemu..
 
Z drugiej strony zaś, żydokomunistyczna WKPb i jej zbrojne ramię czyli Krasnaja Armia, to oficjalnie są wyzwoliciele, to ci, którzy przynieśli Polakom wolność (od Dojczów), to ci, którzy decydują, co jest dobre a co złe, to ci, którym należy okazywać wdzięczność (nawet w kapitalistycznej RP). Np. Pałac im. Stalina do dziś zdobi sam środek Warszawy, stolicy kapitalistycznej i "wolnej" Polski! 
 
Jak widać po tamtym wywiadzie i wypowiedziach Michała Karnowskiego z wPolityce.pl nadal dominującym elementem w polskiej WSPÓŁCZESNEJ! "myśli historyczno politycznej" jest załganie i patologiczne ignorowanie oczywistych nawet faktów.

Prezentowane jest to nawet przez najinteligentniejszych, najbardziej wykształconych przedstawicieli polskiego narodu, a co gorsza takich, którzy mają dostęp do mediów i mogą zatruwać fałszem umysły młodych pokoleń.

Oto przykład:
 
"(...) Piotr Zychowicz:
Klęski mogliśmy uniknąć tylko i wyłącznie wtedy, gdybyśmy poszli na bolesne prestiżowe ustępstwa i zawarli przejściowy sojusz z Niemcami. Wiem, że to bardzo przykra konstatacja, ale innego wyjścia po prostu nie było.
Michał Karnowski:
Za chwilę przejdziemy do aspektów technicznych. Jest jednak w tej tezie coś niepokojącego, bo odrzuca fakt, że z obu stron mieliśmy wówczas za sąsiadów nie tylko potężne państwa, co pozwalałoby jeszcze na jakąś grę, ale zbrodnicze reżimy, wyjątkowe w historii, masowo mordujące miliony ludzi.
"
 
Michale Karnowski!... że co?!...
 
A jakież to przykłady ma M. Karnowski i cóż ma na myśli mówiąc o "masowo mordujące miliony ludzi" w odniesieniu do Dojczowej Rzeszy w roku/ u jaru 1938,1939, a nawet 1940..?!
 
 Wyobraźmy sobie, że jest teraz rok,jar 1939, wiosna... Proszę mi więc teraz podać to, co wiemy o tym, że narodowo socjalistyczny reżim Adolfa Hitlera dokonał uśmiercenia "milionów ludzi".. (DO TEJ WIOSNY 1939!)
  
 Dla mnie, to tamtejszy reżim nacistowski u Dojczlandu 1939 nie za wiele różnił się od tamtego sanacyjnego reżimu nacistowskiego polskiego u 2.RP. I ci i tamci jeśli już, to prześladowali, torturowali, więzili i uśmiercali głównie "swoich" i swoich obywateli.
 
 Do roku 1939 DR zajęła zbrojnie Nadrenię, Austrię i Czechy. Nie pamiętam, abym gdzieś czytał, aby tamtym polityczno wojskowym działaniom towarzyszyło jakieś milionowe ludobójstwo...
Michale Karnowski! Wyprowadź mnie z błędu, jeśli masz jakieś informacje o milionowym ludobójstwie dokonanym przez hitlerowców przed wrześniem 1939j.
 
 Jeśli przyjąć za wskazanie i zachęcenie do wrogości to, że jakiś "reżim" "mordował miliony ludzi", to wręcz oczywistym wydaje się być to, że Rzeczpospolita Polska/RP powinna u 1930tych wręcz sama zabiegać u Dojczowej Rzeszy/DR o polityczny i militarny sojusz przeciw Sojuszowi Sowjeckich Socjalistycznych Republik/SSSR, bo u jarów 1930tych to SSSR był znany z masowego prześladowania i nawet uśmiercania milionów ludzi, a nie naciści z NSDAP u DR pod wodzą Adolfa Hitlera.
 
Fakty mówią same za siebie. Faktem jest to, że Polska i Polacy u 1939j, ale też potem podczas okupacji i u 1944j itp. przeciwstawiając się zbrojnie Dojczowej Rzeszy, faktycznie "swoim ciałem" zasłoniła i broniła "swoją ofiarą"/ofiarnie tamtego zbrodniczego ludobójczego reżimu żydokomuny bolszewickiej w SSSR pod wodzą Stalina.
Faktycznie Polacy bronili i walczyli dla dobra swoich przyszłych katów i okupantów!
 
Fakty były takie, że to owi "dobrzy towarzysze sovjeccy" dokonali rzezi wziętych do niewoli polskich oficerów Wojska Polskiego, legalnej armii RP, a nie tamci "źli Dojcze" z nacistowskiej, hitlerowskiej NSDAP! 

Jak na to zareagowali bohaterscy Polacy? Otóż Polacy z AK itp zbrojnych organizacij dzielnie u 1942,1943,1944j wysadzali w powietrze, niszczyli transporty broni, amunicji, zaopatrzenia dla dojczowych armij na froncie wschodnim, walczących ciężko i bohatersko przeciw stalinowcom. Dzięki bohaterskiemu sabotażowi Polaków w General Gouvernement, Krasnaja Armia i NKWD mogły pokonać hitlerowców na wschodzie, a potem przyszli zwycięscy do "wyzwolonej Polski" i tych samych bohaterskich Polaków antyhitlerowskich bojowników powsadzali do więzień, katowni, powywozili na Sybir, albo po prostu uśmiercili i wrzucali potajemnie do piachu! A niepodległe państwo polskie typu 2. RP bezpowrotnie zniszczyli. Więc gdzie tu jest jakikolwiek sens i logika działania z "polskiego punktu widzenia"?!
 
 
Polecam wielce zapoznanie się z rozmową polskiego pojmanego przeciwdojczowego konspiratora, niejakiego Jana Karskiego z przesłuchującym go Dojczem, oficerem SS. Polecam uważne wczytanie się w to co ów paskudny wredny dojczowy nacista z SS i NSDAP Karskiemu wyjaśniał....
 
Jest takie powiedzenie:
"Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta!"
 
Fakty, wydarzenia z dziejów jarów 1930,40tych przekonują mnie do tego wniosku, że zamiast w miarę logicznej możliwości: 
1. "Biją się DR przeciw SSSR, Dojcze przeciw Sovjetom, a RP korzysta na ich konflikcie"
doszło do możliwości:
2. "Biją się DR przeciw RP, Dojcze przeciw Polakom, a korzystają na tym na wiele sposobów SSSR i ich jewrjejskie przywództwo z WKPb".
 
Ofiarami konfliktu zbrojnego Dojczów i Polaków byli w 1930,40tych chyba wszyscy w środkowej Albarji, wszystkie żyjące tu narody.. z jednym jedynym wyjątkiem - narodu Israela.
W wielkiej bratobójczej albarjanowej wojnie zwaną 2. wojną światową na tej naszej ziemi Albarji, Albarjanie różnych narodowości okaleczali się, uśmiercali się na wzajem, prześladowali się wzajemnie, niszczyli siebie na wzajem, zabijali na wzajem kwiat swojej zdolnej młodzieży, także swoje zasoby historyczne, kulturowe, przemysłowe, ludzkie... a tak naprawdę za sznurki pociągali towarzysze israelscy z WKPb i to oni na tej wzajemnej ogromnej rzezi Albarjan korzystali.
 
Jakże wyprany propagandą trzeba mieć mózg, jakże zaślepionym trzeba być, aby do tej pory, po tylu dekadach, po tylu opublikowanych wspomnieniach i dokumentach, nadal jeszcze nie być w stanie tego dostrzegać?
 
 
Jeśli nadal nie wiesz o co chodzi, to polecam, zobacz sobie scenę z filmu "Enemy at the gates" / "Wróg u bram"
 
Oto początkowa scena, w której israelscy towarzysze z NKWD wydają rozkaz rosyjskiej młodzieży do ataku na umocnione pozycje dojczowej Wehrmacht w 'mieście tow. Stalina' (NIE Rosjanin!) - w Stalingradzie.
 
 
+ Dojczowi żołnierze są wielce uzbrojeni, mają broń maszynową, działka, sporo amunicji, którą masakrują biegnących ku ich pozycjom obronnym słabo uzbrojonych albo wręcz bezbronnych żołnierzy narodowości rosyjskiej. Dojcze z Wehrmachtu dokonują w Stalingradzie rzezi młodzieży rosyjskiej, nie dlatego, że tego chcą i pragną, ale dlatego, że nie mają innego wyjścia!
 
+ Młodzi Rosjanie biegną do ataku, na śmierć, nie mając nawet broni!! Karabin ma może jeden na dwóch, trzech (?) atakujących krasnoarmiejców.. Ilu z tych, którzy mają karabin, ma jeszcze do tego karabinu amunicję..? możemy się tylko domyślać... W początkowej scenie filmu komisarze WKPb rozdają broń i amunicję raczej przypadkowo, co drugiemu żołnierzowi.

Młodzi Rosjanie biegną 'wpierjod' na śmierć od kul bratnich Dojczów, nie dlatego, że tego chcą i pragną, ale dlatego, że nie mają innego wyjścia!
Dlaczego więc bezbronni młodzieńcy narodowości rosyjskiej, narodowości albarjanskiej biegną na śmierć, bezbronni atakując umocnione pozycje innych Albarjan, swoich rodaków?
 
+ Dlatego, że z tyłu, osłonięci z murem i stosem cegieł i nie wystawieni na wielkie niebezpieczeństwo, są ustawieni towarzysze israelscy z WKPb i strzelają w plecy Rosjanom i zabijają tamtych tragicznie atakujących Rosjan, jeśli tylko dostrzegali zbyt mało tego odgórnie rozkazanego szaleńczego zapału do ataku z gołymi rękami na dojczowe gniazda karabinów maszynowych...
Towarzysze israelscy z NKWD mają nawet CKMaszynowy tam z tyłu.. ale też raczej używają swojej broni do terroryzowania i zabijania Rosjan niż do atakowania tamtej barykady Dojczów hitlerowców.
 
(Uwaga. Celowo nie napisałem, że "tamci z tyłu" z NKWD "strzelali do swoich", bo jak mi się wydaje, oni ani Rosjan, ani Dojczów, ani Polaków nie uważali za "swoich"..
Po prostu.
Dla nich nie miało to większego znaczenia, ilu Rosjan by zginęło w obronie Miasta Stalina, albo w całej tej naszej bratobójczej wojnie. Przecież to ginęli ludzie innej, bo rosyjskiej,albarjanskiej narodowości. Jakie to miało znaczenie ilu Rosjan, Dojczów, Ukrainców, Polaków by zginęło dla interesów KomPartii WKPb? Małe! Przecież żydokomuniści mieli powiedzenie: "U nas ljudjej mnogo!"...)
 
Ilekroć więc będzie odbywać się debata na temat wielkiej wojny w Albarji i czy Polacy słusznie czynili bohatersko wykrwawiając się w bratobójczych bojach przeciw Dojczom, to przypomnij sobie: 
+ przysłowie "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta!" oraz
+ tamtą scenę ataku z filmu "Wróg u bram"..
 
 

2012-08-23

Ustrój Polski jest niedobry

System polityczno-społeczny u Polski jest niedobry

Poruszyłeś ciekawy problem.
Z jednej strony masz rację. Istotnie Polska wyróżnia się na tle innych rzesz europejskich i innych szczególnie wielkim natężeniem kiepskiego i złego i uciążliwego dla obywateli prawa i zwyczajów. Polska wyróżnia się też szczególnie niesprawnością i nieporadnością.
Zauważam istotnie, że nie jest to bezpośrednio związane z bieżącym systemem polityczno-społecznym. Przecież wielu ludzi jeszcze dobrze pamięta, że nawet w czasach tzw. komuny, to właśnie w Polsce działo się często bardziej kiepsko, niż w innych rzeszach 'obozu socjalistycznego'. Przecież to Polacy z PRL jeździli do DDR, albo do Czechosłowacji do pracy aby się dorobić albo aby kupować towary trudno dostępne w Polsce. Albo jeździli np. do rzesz bałkanskich, aby handlować towarami i próbować dorobić,zarobić.
Wynikałoby z tego, że coś musi być zaburzonego w samych obywatelach polskich rzeszy, w polskiej mentalności, że prawie każdy z wprowadzanych systemów u Polski i u Polaków działa gorzej niż u innych rzesz i innych narodów, mimo, że tamte narody działają w oparciu o podobne ustrojowe założenia.
Z drugiej strony jednak, trzeba zauważyć, że wiele złych i głupich rzeczy u Polski i u polskiego prawa i zwyczajów wynika z samych założeń bieżącego ustroju demokracji i kapitalismu. Przecież są rzesze, jak choćby te o których głośno ostatnio, jak Hellada, Italia, Hiszpania, Irlandia, USA, i wiele innych "kolosów na glinianych nogach", które prezentują się jako rzesze chyba nawet gorzej niż rzesza polska. Owe rzesze funkcjonują jeszcze głównie dzięki zaciąganiu ogromnych długów, których one nigdy nie będą w stanie spłacić.
Dlaczego obywatele Rzeczpospolitej Polskiej tak masowo emigrują do Wielkiej Brytanii i nawet przyjmują obywatelstwo tej rzeszy? Czy to dlatego, że ten brytyjski kapitalism jest jakiś lepszy i ta "demokracja" jakaś bardziej skuteczna w obronie korzyści obywateli WB?
Według mnie nie. Według mnie przyczyną jest "renoma" i "koneksje" i "układy", a także "ustawienie w systemie", które to powodują, że rzeszy Wielkiej Brytanii jest nadal łatwo zaciągać ogromne, monstrualne długi, dzięki którym ta brytyjska rzesza jeszcze jako tako może nadal funkcjonować na kredyt.
Gdyby Rzeczpospolita Polska mogła się też tak tanio i tak łatwo i tak ogromnie zadłużać jak np. USA albo WB, to i w Polsce żyło by się o wiele łatwiej, przyjemniej i wygodniej... (oczywiście do czasu... (nieuchronnego bankructwa (które nastąpi w przyszłości)) ).
Inna sprawa, że już teraz i w jarach poprzednich w Polsce żyło się lepiej dzięki wielkim finansowym dotacjom dla rzeszy polskiej od dojczowej rzeszy. Dojczland dotuje Polskę już od jakiegoś czasu, po uprzednim wypraniu tych pieniędzy, poprzez przepuszczenie ich przez tzw. "Unię Europejską". Dlatego oficjalnie nie mówi się "Dojczland dotuje Polskę" ale zamiast tego mówi się "Unia dotuje Polskę". (Polacy mają jakiś silny kompleks na punkcie Dojczów (zwanych przez Polaków pogardliwie "Niemcami"), lepiej się więc czują jak na etykiecie z banknotami Euro napisane jest "nadawca: Unia Europejska".) Czyli owa sprawność i skuteczność u Polski kapitalismu i demokracji, w znacznym stopniu jest spowodowana zagranicznymi dotacjami a nie sprawnością i sensownością tego samego polskiego systemu.
Już niedługo przekonamy się, cóż warty jest ten polski system, kiedy finanse "Unii" ulegną katastrofie i Polska nie dość, że będzie musiała żyć i funkcjonować już tylko z własnych zarobionych (albo zadłużonych na swoje konto) pieniędzy, ale do tego jeszcze spłacać te ogromne długi z poprzednich jarów (Nie! NIE te od Gierka i komuny! Te nowe długi od Demokratów i Kapitalistów z Solidarności!)
Dla mnie, Czterdzieści i Cztery, współczesne systemy polityczno-społeczne w Unii Europejskiej są ogólnie oparte na fałszywych, błędnych i wręcz złych i szkodliwych zasadach i dlatego z czasem muszą doprowadzić do finansowej, politycznej i co najgorsze, do społecznej katastrofy u rzesz i narodów Europy/Albarji. Początki tych procesów upadku już obserwujemy od jakiegoś czasu..