Showing posts with label państwo. Show all posts
Showing posts with label państwo. Show all posts

2012-09-10

TVP bez Paralympics, czyli dowód upadania RP

Telewizja Polska  bez transmisji z Paralympics w Londynie, czyli dowód na upadanie finansowe RP

Właśnie słuchałem audycji Komentarze TOKFM w której rozmawiano między innymi na temat niepełnosprawnych i innych kalek i ich trudnościach życiowych w Polsce.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151011607477130&set=a.146262562129.124395.76134197129

Kilkakrotnie wspominano jakoś z rozczarowaniem i oburzeniem, że TVP, czyli państwowa,rzeszowa Telewizja Polska nie relacjonowała na bieżąco, nie transmitowała wydarzeń z tej sportowej imprezy Paralympics w Londynie.



Kiedy usłyszałem już kolejny raz wypowiedź o tym jakoby TVP jakby "bojkotowała" relacjonowanie Paralympics z Londynu, to uświadomiłem sobie, że redaktor w Tok FM i jego rozmówcy i słuchacze radia... po prostu chyba naprawdę wierzą w to co mówią!

Ja nie wiem jak jest naprawdę.. zastrzegam to otwarcie, bo nie byłem w TVP w trakcie podejmowania decyzji w tej sprawie... ale dla mnie sprawa jest w miarę oczywista. Moje mniemanie w tej sprawie opieram na ogólnie dostępnych wiadomościach podawanych w polskich mediach.

Ogłoszenie 40i4

W związku z tą sprawą nie przeprowadzenia transmisji z londynskich Paralympics w panstwowej Telewizji Polskiej oznajmiam obywatelom RP moje mniemanie, że fakt ten nie jest spowodowany niechęcią władz RP, albo władz TVP do osób niepełnosprawnych, albo do ich pokazywania, albo do promowania ich fizycznej i społecznej aktywności!

Oznajmiam, że według mojej wiedzy i domysłów, fakt ten jest kolejnym, jeszcze jednym i to bardzo wyraźnym i dobitnym dowodem na to, że finanse tej rzeszy, Rzeczypospolitej Polskiej są w kiepskim stanie. Czy wy nie słyszeliście, że państwowa TVP ma wielkie kłopoty finansowe?!

Przecież politycy Platformy O. jak by tylko mogli, to by bardzo chętnie pokazywali swoje pozytywne nastawienie do niepełnosprawnych choćby tylko dla swoich celów propagandowo wizerunkowych! Ale oni na to po prostu nie mają już pieniędzy!

Państwowa TVP jest w finansowym (między innymi) kryzysie, tak jak i cała ta Rzesza Polska! Dług rzeszy rośnie, dochody spadają, wydatki rosną! Ta zabawa w kapitalism i demokrację już się powoli zbliża do marnego końca!  Czy wy nie wiecie co się dzieje w upadłej rzeszy Grecji,Ellady?!
Czy wy jesteście już całkiem ślepi?!

W upadłej finansowo rzeszy Ellada nie tylko nie będzie pokazywania niepełnosprawnych sportowców w TV ale nie będzie po prostu funduszy na zasiłki dla nich. Koniec zabawy w "panstwo opiekuncze"! Będą głodować? Będą żebrać? Będą popełniać samobójstwa? Całkiem możliwe...

Polska jest w kolejce do bankructwa! To jest tylko i wyłącznie sprawa czasu! Nie ma pytania "czy?" ale jest pytynie "kiedy?"!

Myślałem, że wy to wiecie!
Przecież ja, Czterdzieści i Cztery piszę o tym kryzysie od jakiegoś czasu! Piszę o "Znakach".. . Oznajmiam moje zbliżające się "nadejście", i próby szukania dróg wyjścia z tej nadciągającej katastrofy... Wy to chyba wolicie lekceważyć?

Zresztą nie tylko ja o tym głoszę. Związki zawodowe, ekonomiści, publicyści od dawna ostrzegają o pogarszającej się sytuacji finansowej RP.
Była zabawa, wielka zabawa w Euro2012 a teraz kasa rzeszy jest pusta....
RP nie ma pieniędzy na płacenie setkom firm budowlanych za Platformy O. plan budowy autostrad. Bardzo wiele przedsiębiorstw już upadło albo stoi na skraju upadku, a wy się przejmujecie tym, że w TVP nie było transmisji z igrzysk?!
A co z upadającymi finansowo szpitalami, szkołami? 

A wszystko to dzieje się w rzeszy w której jest nadal wzrost gospodarczy!!!! A co będzie jak i w samej Polsce pojawi się recesja gospodarcza?... Zastanówcie się nad tym!


Wasza Rzeczpospolita Polska chyli się ku finansowemu i moralnemu upadkowi, a finansowe kłopoty Telewizji Polskiej i nieobecność transmisji z Paralympics są jednym z wyraźnych przejawów tego procesu!

Obywatele RP! Otwórzcie nareszcie oczy i umysły! Zacznijcie nareszcie racjonalnie MYŚLEĆ!
Wasza rzesza się rozpada sama od środka! 



Wariat? Oszust? Czy geniusz i zbawca? 
Jaka jest prawda o tym "Czterdzieści i Cztery" - pokaż innym co myślisz o tym blogerze!
Kim jest ten bloger "Czterdzieści i Cztery"? Ankieta 
Proszę, weź udział w ankiecie! Powiadom innych!

....

2012-09-09

System polityczny RP, czyli nadzieja w 40i4

System polityczny RP, czyli beznadzieja, albo nadzieja w 40i4

Ducker napisał: http://czterdziesci-i-cztery.salon24.pl/446169,polacy-i-alternatywa-ino-oni-nie-chca-chciec#comment_6565900 
 Czterdzieści i Cztery: 
"nie jestem przekonany, że w demokracji władzę sprawują "najlepsi". Czasami chyba jest odwrotnie... " 
Ducker: 
Tak, jest odwrotnie, bo wygrywają Ci co umieją przypodobać się większości, którą niestety w Polsce stanowią ludzie nie mający pojęcia o gospodarce, ekonomii, ludzie ukształtowani przez komunizm, albo ignoranci karmieni papką przez massmedia, albo zwyczajni głupcy. 
Szanowny Ducker! 
Z wielką przykrością muszę się z tobą zgodzić co do tego smutnego zapatrywania na tę rzeczywistość polskiej demokracji i "wolnego rynku". Dostrzegłem to sam też kiedyś i przestałem wierzyć w ten system, przestałem mu ufać.
Zauważyłem też taką dziwną cechę tego systemu, że ludzie o wielkiej wiedzy, o wielkim morale, wielkiej przyzwoitości i uczciwości, albo unikają "pchania się do władzy", albo nawet jeśli chcą mieć na władzę wpływ i dążą do tego, to są "usuwani" przez ten "samo broniący się system" miernoty i prywaty.
Kolejną cechą polskiej demokracji jest usuwanie (się) ludzi wartościowych dla rzeszy i narodu/społeczeństwa poprzez emigrację, albo tę do zagranicy, albo tę wewnętrzną, polegającą na zobojętnieniu i poczuciu beznadziejności, bezcelowości działania prospołecznego w Polsce.
Ja osobiście należę do tej grupy wielosettysięcznej, który wyjechała z Polski na emigrację zagraniczną i to przy pierwszej nadarzającej się okazji. Ja już dawno, ponad dekadę temu zrozumiałem, że dla ludzi twórczych, światłych, uczciwych jak ja, nie ma w Polsce miejsca i zapotrzebowania. Tu na emigracji poza Polską spotkałem wielu młodych, wykształconych, przedsiębiorczych Polaków, którzy też Polskę wspominali miło ale bardziej jako miejsce do wakacyjnego wypoczynku w rodzinnych stronach, niż jako kraj szans i nadziei na przyszłość.
Moje plany życiowe uległy zmianie, kiedy to Los skierował moje życie ku działalności "Czterdzieści i Cztery". Dlatego właśnie teraz pisuję dla mieszkańców Polski. Pisuję do was z poczucia mistycznego posłania i spełniania woli Opatrzności, a nie dlatego, że wierzę w ten polski system demokratyczno kapitalistyczno pseudowolnorynkowy albo w możliwość jego naprawy.
Stanisław Michalkiewicz ma swoje spojrzenie na tę sprawę i nazywa ten system "kapitalizm kompradorski" http://www.youtube.com/watch?v=Ip-ro3-Orvc, czyli gospodarka sitwy kolesiów.
Na pewno w Polsce nie ma tzw. "merytokracji", czyli rządów i wpływów właściwych ludzi na właściwych miejscach!
I dlatego np. ja wyjechałem z Polski na emigrację i gdyby nie moja "misja 44" to bym w Polsce nie podejmował i nie planował żadnych działań. Słyszałem o przypadkach Polaków wracających do tej "wolnej", "demokratycznej" i "kapitalistycznej" Polski ze swoim zarobionym kapitałem z zagranicy, którzy po próbach inwestowania w Polsce i prowadzenia biznesu, boleśnie stykali się z tamtą polską rzeczywistością, po czym pakowali się i wyjeżdżali z Polski PONOWNIE na emigrację! Tym razem wyjeżdżali na emigrację, na... obczyznę, z tej nowej, solidarnościowej, demokratycznej, wolnorynkowej Polski!
Jako obywatel RP, ja w Polskę już od dawna nie wierzę. "Polska" to dla mnie jest tylko stek wyświechtanych pustych słów, frazesów i obietnic bez znaczenia i bez pokrycia. Papierowa fasada.. Niektórzy tą Polskę ostatnio nazywają "para-państwo".
Jedyną nadzieję jaką mam to nadzieja związana z "misją 44". Jedynie to daje mi nadzieję, że ten Lud z Polski ma jeszcze przed sobą wielką dziejową misję do spełnienia i dobrą przyszłość i że warto dla tego żyć i działać, że warto pokonywać te przeciwności.
Tak nam dopomóż Bóg!


Wariat? Oszust? Czy geniusz i zbawca? 
Jaka jest prawda o tym "Czterdzieści i Cztery" - pokaż innym co myślisz o tym blogerze!
Kim jest ten bloger "Czterdzieści i Cztery"? Ankieta 
Proszę, weź udział w ankiecie! Powiadom innych!

....

2012-09-08

Polacy i alternatywa, ino oni nie chcą chcieć

Przedstawiam moje przemyślenia w odniesieniu do debaty na temat Czterdzieści i Cztery zawartej w komentarzach do noty o niezwykłych wydarzeniach i znakach nadchodzących wielkich wydarzeń: 
lubczasopismo.salon24.pl/czterdziesciicztery/post/446016,te-znaki-na-niebie-ziemi-i-wodzieoraz 
http://czterdziesci-i-cztery.salon24.pl/446016,te-znaki-na-niebie-ziemi-i-wodzie#comment_6563662

Czterdzieści i Cztery: 
Udowodniłaś w naszej debacie, że Polaków nie da się przekonać nawet najprostszymi argumentami i nawet całkowicie oczywistymi argumentami. Po prostu i zwyczajnie NIE DA SIĘ! POLAK, ZAWSZE WIE LEPIEJ!

Jary Kruk: 
Większość Polaków wie lepiej jaki jest stan Polski. Wie, że nie ma alternatywy do PO, PiS, SLD, PSL czy RP. Wie, że nie ma alternatywy do rzymskiego katolicyzmu lub ateizmu. A jeżeli nawet by miał przyjść do nich jakiś prorok, to też już wiedzą jaki on powinien być. Po prostu, powinien być taki jak Jezus.

Czterdzieści i Cztery: 
Tak, zauważyłem to właśnie. 

Od początku roku 2012 a nawet wcześniej dowiaduję się z mediów dostępnych w Internet, czytuję artykuły, komentarze, mniemania, słucham audycji np. w radio TokFM, oglądam wywiady, reportaże, debaty. Dowiaduję się co myślą Polacy zwykli i przeciętni, ale także ci Polacy elitarni, wielce znani dziennikarze, publicyści, politycy, biznesmeni, uczeni, ludzie wykształceni, bardzo wykształceni, czasem wybitni.
Obraz jaki z tamtych wielu wypowiedzi się wyłania, to obraz raczej pesymistyczny, obraz powoli, krok po kroku rozpadającego się państwa i społeczeństwa, obraz kryzysu polskiego narodu.

Wystarczy choćby co tydzień w piątek posłuchać programu "Goście poranka TOKFM" z udziałem Jacka Żakowskiego, Tomasza Lisa, profesora Wiesława Władyki, Tomasza Wołka. Radzę nawet przesłuchanie tamtych wielu dostępnych podcastów z przestrzeni ostatnich 9 miesięcy z tamtymi ich piątkowymi debatami o stanie państwa i społeczeństwa polskiego. Niech to będzie tylko przykładowa próbka, bo te opinie o których piszę bywają i w wielu innych dostępnych w archiwum programach (EKG, Fakty po faktach, itp itd...).

Wielokrotnie, podkreślam: wielokrotnie i powtarzalnie można spotkać opinie zatroskanych Polaków, że Polacy w końcu potrzebują nowego przywódcy, nowych idei, nowego kierunku rozwoju, bo terazniejszy układ społeczno polityczny wszedł w ślepą ulicę i nie widać nawet ludzi zdolnych do wydobycia narodu z tego impasu politycznego układu PO-PiS.

Na tle takiej kiepskiej sytuacji finansowej, gospodarczej, politycznej, społecznej, ludnościowej, kulturalnej.. pojawiam się ja, odpowiedź na tamte polskie nadzieje i wyczekiwanie, ja, optymistyczny działacz, mąż z pomysłem na nową przyszłość. Oto ogłaszam się publicznie Polakom jako ich zbawca, ten od już 180 lat oczekiwany mąż opatrznościowy "Czterdzieści i Cztery" a co Polacy na to?...

Po pierwsze obojętność i całkowite lekceważenie mnie, moich tekstów, mojego dziejowego przesłania.

Po drugie szyderstwa, obelgi, obrażanie, drwiny.

A po trzecie, teraz się okazało jeszcze, że pojawia się reakcja "wybrzydzania". Nigdy mi nie przyszło do głowy to, że Polacy mogli by mnie odrzucić jako tego Czterdzieści i Cztery z powodu tego, że moje życie jest pełne trudów, że wywodzę się z matki obcej, że "Pochodzę z ludu a nie z "Panów". Dobro i przyszłość Ludu i ludów jest moim "najwyższym nakazem" i celem działalności."

Oto okazało się, że te czynniki, które mogłyby przemawiać na moją korzyść i przekonywać ludzi do mnie, są dla Polaków właściwie rzeczami negatywnymi i przemawiającymi na moją niekorzyść.

Okazuje się, że dla Polaków ważne są nie tyle wola Opatrzności, ale inne czynniki typu Public Relations i kryteria bieżącej polityki. Zdaję sobie sprawę, że dla mojej misji Czterdzieści i Cztery było by o wiele lepiej, gdybym był zamożnym co najmniej tak, jak niektórzy polscy działacze polityczni, młody, wysportowany, przystojny jak Jezus ("z matki obcej"): wysoki, postawny przystojniak o rozwianych długich, falujących blond włosach i o błękitnych oczach i o uwodzicielskim błogim spojrzeniu.

Co więcej, Polacy zwrócili by na mnie większą uwagę wtedy, gdybym w końcu dał się zabić, najlepiej w jakiś spektakularny sposób, idealnie na krzyżu, zbroczony krwią. Jeśli po prostu pisuję teksty i chcę zachęcić do myślenia i zmiany zachowań, zmiany mentalności, to nikogo w Polce to nie obchodzi.

Dla przykładu, zatroskana redaktor Agnieszka Lichnerowicz parę miesięcy temu rozmawiała w trakcie forum we Wrocławiu z równie zatroskanym profesorem Normanem Daviesem. Wnioskiem z tamtej rozmowy było to, że aby w całej Europie mogło się odmienić, to musi nadejść jakiś nowy przywódca, który poprowadzi narody Europy do ratunku. Inaczej nie ma na to szans...
http://www.tokfm.pl/blogi/czterdziesci-i-cztery/2012/06/o_przyszlym_zbawicielu_agnieszka_lichnerowicz_rozmawiala_z_normanem_daviesem/1
Napisałem więc potem publiczny apel do Agnieszki Lichnerowicz i profesora Daviesa, informując, że to ja jestem tamtym omawianym mężem, o którym oni rozmawiali i którego nadejścia z nadzieją wyczekują.. Okazało się, że mój apel został całkowicie zlekceważony..

Jak tak rozważam te moje zmagania nie o zmianę! nie o poparcie! ale jedynie o samą wielce łaskawą uwagę i zainteresowanie Polaków, to mi się nasuwa skojarzenie z fragmentemdramatu Stanisława Wyspiańskiego "Wesele"
Chłop Czepiec: "A, jak myślę, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!"




















"A, jak myślę, ze panowie 
duza by juz mogli mieć, 
ino oni nie chcom chcieć!"

Tamte słowa wypowiedział też Chłop, do dziennikarza, do Pana, do Polaka. Ja też jestem Chłopem i.... zwracam się do dziennikarzy, Panów i Polaków.... I minęło już 100 lat i jakby sytuacja powtarza się.

Ja, Czterdzieści i Cztery, potomek galicyjskich Chłopów, też wnioskuję i myślę, że Polacy mogli by już dużo mieć, ino oni NIE CHCĄ CHCIEĆ!

2012-09-04

AmberGolda ResPrivata

Godło ResPrywaty AmberGoldy, Podwójny Krzyż z goldu 


Założyłem Lubczasopismo AmberGolda ResPrivata
http://lubczasopismo.salon24.pl/agrp/

Zapraszam czytelników do czytywania a autorów do podsyłania tam swoich tekstów na temat owej nieszczęsnej, upadającej rzeszy, czyli państwa AmberGolda RP.

Niestety Jimmy Wales mnie nie lubi, więc przestałem publikować w jego Wikipedii, ale może ktoś z was zechce tam zamieścić jakieś informacje o tej nowej rzeszy (jeśli Jimmy pozwoli...).
Oto więc kilka faktów na temat AmberGoldy ResPrywaty.

Nazwa.
AmberGolda ResPrivata
Rzesza ta wywodzi się z kręgu kultury romanskiej, Romy,Rzymu, języka latynskiego, dlatego w nazwie jest latynskie "Res Privata", co oznacza "Rzecz Prywatna", czyli podstawowy cel działalności większości obywateli Ambergoldy, a w szczególności tych, którym udało się dostać do jakiejkolwiek władzy albo urzędów, co obywatele Ambergoldy nazywają "dostać się do koryta".
Dla mało obeznanych w latynie, wyjaśniam, że nie należy mylić Res Privata z Res Publica, które to pojęcie ma całkowicie inny sens i znaczenie i do tego prawie nie znane w Ambergoldzie. Ambergolda to zdecydowanie Res Privata!

Obywatele.
Ambergoldak, Ambergoldacy
Ambergoldacy w chwilach uniesienia albo słabości przyznają, że są "Słowianami", chociaż nikt nie wie co to znaczy, skąd się Słowianie wzięli i czym się właściwie cechują. Dlatego polubownie ustalono kiedyś, że "Słowianie" to tacy, "którzy mówią po słowiansku". Zasadniczo Ambergoldacy nie lubią Słowian i słowianszczyzny i może dlatego właśnie o wiele bardziej wolą używać słów latynskich i czysto germanskich, jak Amber, Gold, ResPrywata i ResPublika. Dla Ambergoldaków 'złoto' świeci się mniej niż taki na przykład 'gold'. A 'jantar' mniej zachwyca, niż jakiś 'amber'.
Można się domyślać po wypowiedziach i rozmowach Ambergoldaków, że myślą o sobie, że należą do jakiejś rasy albo narodu "Panów", bo powszechnie i często zwracają się do siebie "Pan", "Pani".
Prawdopodobnie związane jest to z dumą z obalenia tamtego poprzedniego reżimu, w którym zwyczajowo nazywali się "Obywatel".
Bycie po prostu 'obywatelem' tej rzeszy to jakby trochę za mało. O wiele lepiej to się prezentuje, jak się Ambergoldacy czują 'Panami', szczególnie po tym, jak się "dostaną do koryta", albo choćby do nawet jakiegoś stanowiska w jakże licznych urzędach.. A ponieważ zabronione jest i karane więzieniem pochwalanie "poprzedniego reżimu", bo media i władza głoszą, że tamto to było zło, to i bycie obywatelem wydaje się złe, ale bycie Panem wydaje się dobre i chwalebne.
Tym bardziej, że "Pany to mieszkają w mieście" a na wsi to mieszkają "wieśniacy" a  Prawdziwy Ambergoldak i Pan wieśniakami po prostu gardzi.

Godło rzeszy Ambergolda.
Tymczasowo - duży ptak z koroną z goldu na głowie, ale ma się to zmienić. Docelowo godłem Ambergoldy na być Podwójny Krzyż (bo wiadomo, że krzyża nigdy dość i co dwa krzyże to nie jeden!).
Ten Podwójny Krzyż będzie oczywiście z goldu.

Terytorium.
AmberGolda Res Privata położona jest na Zielonej Wyspie.

Stolica.
AmberGolda ma właściwie aż "Trzy Stolice"
1. Stolica najważniejsza, to Czitta Delwatikano, dokąd przywódcy Ambergoldy jeżdzą aby "ładować baterie" i dopytywać się o wytyczne.
2. Stolica Brukselka. Tam przywódcy Ambergoldy jeżdzą, by dopraszać się o dotacje na funkcjonowanie Ambergoldy i też by dopytywać się o wytyczne.
3. Stolica Warszafka. To jest ta stolica, gdzie przepuszcza się dotacje z Brukselki i kręci się i spożywa dużo lodów...
Jest jeszcze poboczna, stolica letnia w Gdansku, dokąd to władze Ambergoldy podróżują, aby wyborcom przypominać o tym, że to oni (tzw. Solidaruchy), ci władcy są bojownikami o "wolność gospodarczą" i wszelką inną u Ambergoldy i że to dzięki ich walce przeciw poprzedniemu reżimowi (tzw. Spólnotowcom), dziś Ambergolda i Ambergoldacy mogą się zadłużać aż tak bardzo (zwane jest to inaczej "sukces gospodarczy").
Nazwa Solidaruchy powstała od tego, że ongiś u zarania Ambergoldy, Oni "solidarnie" doprowadzili do zaprowadzenia ustroju szczęśliwości społecznej opartego na powszechnej chciwości i powszechnym masowym konsumowaniu czegokolwiek i wszystkiego, zwanego po latynsku "kapitalism".

Religia państwowa.
Religią państwową i przymusowo obowiązującą wszystkich obywateli bez względu na poglądy jest "Religia Jedynie Słuszna i Jaknajbardziej Powszechna" w skócie KaKa, z władzą w odległej stolicy Czitta Delwatikano.
Władzę najwyższą w Ambergolda sprawuje "z wysoka" król Ambergoldy i jego matka królowa Ambergoldy. Być może dlatego właśnie symbolem Ambergoldy jest Podwójny Krzyż - po jednym na każdego, jeden dla króla, a drógi dla jego matki królewskiej.

Ustrój polityczny.
Prywata. Zdecydowanie prywata...
Dzieci Ambergoldaków posyłane są do szkół (w wyniku niebywałego sukcesu 'kapitalismu' - coraz mniej dzieci i coraz mniej szkół), aby się od małego kształcić w trudnej sztuce "robienia pod siebie", "krycia swojej dupy" i aby wyrabiać sobie znajomości i układy, tak potrzebne w póżniejszym staraniu się o "dostanie się do koryta".
Ostatnio rozwijana jest szczególna odmiana kapitalismu, znana jako Pi,aR, albo "kreatywna księgowość".

Główne ugrupowania polityczne.
Platforma O. , rządząca od sukcesu do sukcesu i znająca się jak nikt na gospodarce.
Prawo i S., Stronnictwo, które sugeruje, że jest na Prawo. Obrońcy życia, obrońcy Krzyża. Fanatyczni czciciele króla Ambergoldy i królowej Ambergoldy. Zwą się Prawdziwi Ambergoldacy i sprawiają wrażenie, że sami nie wiedzą czego chcą.
PseudoStronnictwo  Lodowe, albo Stronnictwo PseudoLudowe, głoszą, że reprezentują interesy Ludu ale zdaje się, że reprezentują interesy kręcenia Lodu. Wielu z nich żyje z dotacji z Brukselki.

Ustrój gospodarczy.
Kapitalism! Niech żyje kapitalism! Ten to ustrój sprawdza się w Res Prywata znakomicie! Ustrój ten oparty jest na chciwości, wyzysku i nieliczeniu się z innymi. Dlatego tak świetnie przyjął się w społeczeństwie Ambergoldaków po obaleniu tamtego poprzedniego, jakże niesłusznego, ustroju władzy ludowej Spólnotowców.
Najbardziej rozpowszechnioną działalnością gospodarczą w Ambergolda ResPrivata i przynoszącą największe zyski i zdecydowanie największe obroty jest "kręcenie lodów".
 Oprócz krącenia lodów głównym celem działaności urzędów, władz i przemysłu Ambergoldy jest budowanie piramidy (finansowej). Bardzo pomocnymi instytucjami do budowania ambergoldowej piramidy są różne, giełdy, banki i parabanki, które umożliwiają władcom Ambergoldy coraz większe zadłużanie Ambergoldaków, nawet do 3. i 4. pokolenia w przyszłość. Ta działalność jest bardzo ważna, ponieważ faktycznie bez długu i zadłużania, Ambergolda praktycznie nie mogła by istnieć.
Niektórzy historycy coś tam marudzą, że ponoć tamten poprzedni ustrój upadł z powodu zadłużenia, ale Ambergoldacy nie przejmują się takimi niedorzecznymi wywodami, bo przecież i władza i media zawsze powtarzały, że "tamten ustrój był zły" a "ten ustrój jest dobry".
Zresztą jak tu myśleć inaczej, skoro nawet Biały Ojciec z Czitty Delwatikano podsyła regularnie swoje liczne pochwały i błogosławieństwa dla terazniejszej władzy i terazniejszego ustroju w Ambergoldzie.

Na razie kończę i zapraszam do podsyłania waszych tekstów do tego nowego Lubczasopisma http://lubczasopismo.salon24.pl/agrp/ .

Wasz zatroskany,
40i4

2012-09-02

Katolicka Polska dzięki Dojczom

Katolicka Polska dzięki Dojczom!

W odpowiedzi na niezbyt rozbudowany komentarz do: 
http://on40i4.blogspot.com/2012/09/dojcz-i-polak-dobrym-bratem.html
gregorry1953
02.09.12, 08:09 1.adsl.inetia.pl.
"Bełkot"


 Bełkot, czy nie bełkot.. przekazy historyczne mają jednoznaczną wymowę. Polecam samemu poczytać a nie tylko zdawać się na wzbudzający do nienawiści "bełkot" polskich historyków, kleru i polityków.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_II_Lambert
"Pozycję młodego księcia na dworze, zarówno polskim, jak i cesarskim, dobitnie zwiększyło zawarte w 1013 małżeństwo z Rychezą[3], córką palatyna reńskiego Ezzona, szwagra Ottona III. Zgodnie z zapiskami z klasztoru Brauweiler późniejszy „król polski Mieszko, wysławszy dziewosłębów z najróżnorodniejszymi darami, jak przystało na osobę królewską, za pośrednictwem wspomnianego władcy [króla Niemiec] do jego pierworodnej córki, prosił o rękę Rychezy”. Ezzo miał status równy księciu terytorialnemu oraz duże wpływy jako przywódca lotaryńskiej opozycji przeciw Henrykowi II. Poprzez małżeństwo Mieszka z jego córką dynastia piastowska weszła w krąg rodziny cesarskiej i zyskała pozycję równą, jeśli nie wyższą, od pierwszych rodów Rzeszy."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rycheza_Lotary%C5%84ska
"Rycheza Lotaryńska (Richeza, Richenza), zwana również Ryksą (Rixa) (ur. ok. 993, zm. 21 marca 1063 w Saalfeld/Saale) – królowa Polski jako żona Mieszka II, zwana błogosławioną[1].
Była córką palatyna reńskiego Erenfrieda Ezzona i Matyldy, córki Ottona II, siostry Ottona III. Lata młodości spędziła najprawdopodobniej w klasztorze w Kwedlinburgu (lub w Gandersheim). Na mocy jednego z postanowień zjazdu w Merseburgu w 1013 roku została poślubiona przez Mieszka II Lamberta, co stanowić miało przypieczętowanie zawartego wówczas pokoju. Urodziła ona Mieszkowi syna Kazimierza, który został później władcą Polski (Kazimierz Odnowiciel), oraz dwie córki - Gertrudę i drugą, której imię nie jest znane. "

Wynika z tego dość jednoznacznie, że władca Polski Kazimierz Odnowiciel miał za rodzoną matkę Dojczę z dojczowego rajchu/rzeszy, a sam poprzez swoją matkę był Folksdojczem, i to nie byle jakim, bo prawnukiem samego Cesarza Rzymu i Dojczów!!!! Ottona II
http://pl.wikipedia.org/wiki/Otton_II_(cesarz_rzymski) 
 Otto II,  römisch-deutscher Kaiser, rzymsko-dojczowy cesarz

 Ja wiem, że ten mój historyczny "bełkot" jest bardzo wielu załganym polskim propagandzistom nie na rękę, ale dlatego polecam wszystkim rozumne zapoznanie się z faktami i przekazami źródłowymi! Bardzo polecam czytanie ze zrozumieniem. Jeżeli czytając, że władca Polski miał pradziadka Dojcza, babkę Dojczę, matkę Dojczę, wuja Dojcza (Otton III), to oczywiście, można sobie wywnioskować, że był "Polakiem", ale logika biologiczna i genetyczna wskazuje na coś innego.

Jak się okazuje, szczególną wdzięcznością i dumą mogą Polacy=Katolicy otaczać Kazimierza "Folksdojcza" Odnowiciela (pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Odnowiciel), bo to właśnie tamten prawnuk cesarza Dojczów, Ottona II, siostrzeniec innego cesarza Dojczów, Ottona III, przy wsparciu Dojczowej władzy i rycerstwa najechał ziemie usamodzielnione po rozpadzie rzeszy Polskiej i dokonał "odnowienia" tak Polski jak i upadłego na naszych poganskich ziemiach katolicyzmu (ogniem i mieczem, zabójstwem, terrorem i przymusem).

Kompletnie nie potrafię zrozumieć tej szczerej nienawiści Polaków=Katolików do narodu Dojczów, jeśli historycznie, w oparciu o fakty wynika, że już samo istnienie Polski i katolicyzmu w Polsce, samo istnienie "Polski Katolickiej" zawdzięczają Polacy=Katolicy królowi folksdojczowi i wspierającym go walecznym rycerzom z Dojczlandu i dojczowemu wsparciu finansowemu.

 Ujmę to w ten zwięzły sposób dla Polaków=Katolików do przemyślenia:

Gdyby nie Dojcze i Dojczland, nie bylibyście dzisiaj ani Polakami, ani Katolikami!

Oto słowa prawdy!

2012-08-27

Gdzie 2 się bije, czyli Karnowski łga histrorię

Gdzie dwóch się bije, czyli Michał Karnowski łga histrorię Albarji
 
 
Dnia 2012-08-25 u wPolityce.pl ukazał się wywiad Michała Karnowskiego z Piotrem Zychowiczem:
"Czy Polska powinna była w 1939 roku iść z Hitlerem!? Michał Karnowski rozmawia z Piotrem Zychowiczem, autorem głośnej książki "Pakt Ribbentrop-Beck""
 
Jestem zadziwiony, że w zamordystycznej, załganej, demokratycznej Rzeczpospolitej Polskiej w ogóle wolno już rozmawiać publicznie na takie tematy!
 
Przecież do tej pory w Polsce obowiązuje jedynie słuszna doktryna, że Dojczów należy nienawidzić, że wszelka współpraca z Dojczami to zdrada, warta pogardy i śmierci, to kolaboracja (jednoznacznie i bezdyskusyjnie zła) i że dobry Polak, to Polak zabijający jak najwięcej Dojczów i jak najbardziej szkodzący dojczowej sprawie (nawet za cenę zniszczenia i zagłady, jak w Akcji "Burza" '44). Zgodnie z tą doktryną dojczowej nienawiści, Dojcz i Polak, nigdy, przenigdy, w żadnych okolicznościach polityczno historycznych nie mogą mieć spólnych interesów, ani działać dla spólnej sprawy i korzyści, a człowiek idący na spółpracę z Dojczami nie jest nawet wart miana Polaka. Co innego poddańcze wysługiwanie się innym narodowościom, np. tym ze wschodu, to, to tak! Z tym Polak nie ma większego problemu..
 
Z drugiej strony zaś, żydokomunistyczna WKPb i jej zbrojne ramię czyli Krasnaja Armia, to oficjalnie są wyzwoliciele, to ci, którzy przynieśli Polakom wolność (od Dojczów), to ci, którzy decydują, co jest dobre a co złe, to ci, którym należy okazywać wdzięczność (nawet w kapitalistycznej RP). Np. Pałac im. Stalina do dziś zdobi sam środek Warszawy, stolicy kapitalistycznej i "wolnej" Polski! 
 
Jak widać po tamtym wywiadzie i wypowiedziach Michała Karnowskiego z wPolityce.pl nadal dominującym elementem w polskiej WSPÓŁCZESNEJ! "myśli historyczno politycznej" jest załganie i patologiczne ignorowanie oczywistych nawet faktów.

Prezentowane jest to nawet przez najinteligentniejszych, najbardziej wykształconych przedstawicieli polskiego narodu, a co gorsza takich, którzy mają dostęp do mediów i mogą zatruwać fałszem umysły młodych pokoleń.

Oto przykład:
 
"(...) Piotr Zychowicz:
Klęski mogliśmy uniknąć tylko i wyłącznie wtedy, gdybyśmy poszli na bolesne prestiżowe ustępstwa i zawarli przejściowy sojusz z Niemcami. Wiem, że to bardzo przykra konstatacja, ale innego wyjścia po prostu nie było.
Michał Karnowski:
Za chwilę przejdziemy do aspektów technicznych. Jest jednak w tej tezie coś niepokojącego, bo odrzuca fakt, że z obu stron mieliśmy wówczas za sąsiadów nie tylko potężne państwa, co pozwalałoby jeszcze na jakąś grę, ale zbrodnicze reżimy, wyjątkowe w historii, masowo mordujące miliony ludzi.
"
 
Michale Karnowski!... że co?!...
 
A jakież to przykłady ma M. Karnowski i cóż ma na myśli mówiąc o "masowo mordujące miliony ludzi" w odniesieniu do Dojczowej Rzeszy w roku/ u jaru 1938,1939, a nawet 1940..?!
 
 Wyobraźmy sobie, że jest teraz rok,jar 1939, wiosna... Proszę mi więc teraz podać to, co wiemy o tym, że narodowo socjalistyczny reżim Adolfa Hitlera dokonał uśmiercenia "milionów ludzi".. (DO TEJ WIOSNY 1939!)
  
 Dla mnie, to tamtejszy reżim nacistowski u Dojczlandu 1939 nie za wiele różnił się od tamtego sanacyjnego reżimu nacistowskiego polskiego u 2.RP. I ci i tamci jeśli już, to prześladowali, torturowali, więzili i uśmiercali głównie "swoich" i swoich obywateli.
 
 Do roku 1939 DR zajęła zbrojnie Nadrenię, Austrię i Czechy. Nie pamiętam, abym gdzieś czytał, aby tamtym polityczno wojskowym działaniom towarzyszyło jakieś milionowe ludobójstwo...
Michale Karnowski! Wyprowadź mnie z błędu, jeśli masz jakieś informacje o milionowym ludobójstwie dokonanym przez hitlerowców przed wrześniem 1939j.
 
 Jeśli przyjąć za wskazanie i zachęcenie do wrogości to, że jakiś "reżim" "mordował miliony ludzi", to wręcz oczywistym wydaje się być to, że Rzeczpospolita Polska/RP powinna u 1930tych wręcz sama zabiegać u Dojczowej Rzeszy/DR o polityczny i militarny sojusz przeciw Sojuszowi Sowjeckich Socjalistycznych Republik/SSSR, bo u jarów 1930tych to SSSR był znany z masowego prześladowania i nawet uśmiercania milionów ludzi, a nie naciści z NSDAP u DR pod wodzą Adolfa Hitlera.
 
Fakty mówią same za siebie. Faktem jest to, że Polska i Polacy u 1939j, ale też potem podczas okupacji i u 1944j itp. przeciwstawiając się zbrojnie Dojczowej Rzeszy, faktycznie "swoim ciałem" zasłoniła i broniła "swoją ofiarą"/ofiarnie tamtego zbrodniczego ludobójczego reżimu żydokomuny bolszewickiej w SSSR pod wodzą Stalina.
Faktycznie Polacy bronili i walczyli dla dobra swoich przyszłych katów i okupantów!
 
Fakty były takie, że to owi "dobrzy towarzysze sovjeccy" dokonali rzezi wziętych do niewoli polskich oficerów Wojska Polskiego, legalnej armii RP, a nie tamci "źli Dojcze" z nacistowskiej, hitlerowskiej NSDAP! 

Jak na to zareagowali bohaterscy Polacy? Otóż Polacy z AK itp zbrojnych organizacij dzielnie u 1942,1943,1944j wysadzali w powietrze, niszczyli transporty broni, amunicji, zaopatrzenia dla dojczowych armij na froncie wschodnim, walczących ciężko i bohatersko przeciw stalinowcom. Dzięki bohaterskiemu sabotażowi Polaków w General Gouvernement, Krasnaja Armia i NKWD mogły pokonać hitlerowców na wschodzie, a potem przyszli zwycięscy do "wyzwolonej Polski" i tych samych bohaterskich Polaków antyhitlerowskich bojowników powsadzali do więzień, katowni, powywozili na Sybir, albo po prostu uśmiercili i wrzucali potajemnie do piachu! A niepodległe państwo polskie typu 2. RP bezpowrotnie zniszczyli. Więc gdzie tu jest jakikolwiek sens i logika działania z "polskiego punktu widzenia"?!
 
 
Polecam wielce zapoznanie się z rozmową polskiego pojmanego przeciwdojczowego konspiratora, niejakiego Jana Karskiego z przesłuchującym go Dojczem, oficerem SS. Polecam uważne wczytanie się w to co ów paskudny wredny dojczowy nacista z SS i NSDAP Karskiemu wyjaśniał....
 
Jest takie powiedzenie:
"Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta!"
 
Fakty, wydarzenia z dziejów jarów 1930,40tych przekonują mnie do tego wniosku, że zamiast w miarę logicznej możliwości: 
1. "Biją się DR przeciw SSSR, Dojcze przeciw Sovjetom, a RP korzysta na ich konflikcie"
doszło do możliwości:
2. "Biją się DR przeciw RP, Dojcze przeciw Polakom, a korzystają na tym na wiele sposobów SSSR i ich jewrjejskie przywództwo z WKPb".
 
Ofiarami konfliktu zbrojnego Dojczów i Polaków byli w 1930,40tych chyba wszyscy w środkowej Albarji, wszystkie żyjące tu narody.. z jednym jedynym wyjątkiem - narodu Israela.
W wielkiej bratobójczej albarjanowej wojnie zwaną 2. wojną światową na tej naszej ziemi Albarji, Albarjanie różnych narodowości okaleczali się, uśmiercali się na wzajem, prześladowali się wzajemnie, niszczyli siebie na wzajem, zabijali na wzajem kwiat swojej zdolnej młodzieży, także swoje zasoby historyczne, kulturowe, przemysłowe, ludzkie... a tak naprawdę za sznurki pociągali towarzysze israelscy z WKPb i to oni na tej wzajemnej ogromnej rzezi Albarjan korzystali.
 
Jakże wyprany propagandą trzeba mieć mózg, jakże zaślepionym trzeba być, aby do tej pory, po tylu dekadach, po tylu opublikowanych wspomnieniach i dokumentach, nadal jeszcze nie być w stanie tego dostrzegać?
 
 
Jeśli nadal nie wiesz o co chodzi, to polecam, zobacz sobie scenę z filmu "Enemy at the gates" / "Wróg u bram"
 
Oto początkowa scena, w której israelscy towarzysze z NKWD wydają rozkaz rosyjskiej młodzieży do ataku na umocnione pozycje dojczowej Wehrmacht w 'mieście tow. Stalina' (NIE Rosjanin!) - w Stalingradzie.
 
 
+ Dojczowi żołnierze są wielce uzbrojeni, mają broń maszynową, działka, sporo amunicji, którą masakrują biegnących ku ich pozycjom obronnym słabo uzbrojonych albo wręcz bezbronnych żołnierzy narodowości rosyjskiej. Dojcze z Wehrmachtu dokonują w Stalingradzie rzezi młodzieży rosyjskiej, nie dlatego, że tego chcą i pragną, ale dlatego, że nie mają innego wyjścia!
 
+ Młodzi Rosjanie biegną do ataku, na śmierć, nie mając nawet broni!! Karabin ma może jeden na dwóch, trzech (?) atakujących krasnoarmiejców.. Ilu z tych, którzy mają karabin, ma jeszcze do tego karabinu amunicję..? możemy się tylko domyślać... W początkowej scenie filmu komisarze WKPb rozdają broń i amunicję raczej przypadkowo, co drugiemu żołnierzowi.

Młodzi Rosjanie biegną 'wpierjod' na śmierć od kul bratnich Dojczów, nie dlatego, że tego chcą i pragną, ale dlatego, że nie mają innego wyjścia!
Dlaczego więc bezbronni młodzieńcy narodowości rosyjskiej, narodowości albarjanskiej biegną na śmierć, bezbronni atakując umocnione pozycje innych Albarjan, swoich rodaków?
 
+ Dlatego, że z tyłu, osłonięci z murem i stosem cegieł i nie wystawieni na wielkie niebezpieczeństwo, są ustawieni towarzysze israelscy z WKPb i strzelają w plecy Rosjanom i zabijają tamtych tragicznie atakujących Rosjan, jeśli tylko dostrzegali zbyt mało tego odgórnie rozkazanego szaleńczego zapału do ataku z gołymi rękami na dojczowe gniazda karabinów maszynowych...
Towarzysze israelscy z NKWD mają nawet CKMaszynowy tam z tyłu.. ale też raczej używają swojej broni do terroryzowania i zabijania Rosjan niż do atakowania tamtej barykady Dojczów hitlerowców.
 
(Uwaga. Celowo nie napisałem, że "tamci z tyłu" z NKWD "strzelali do swoich", bo jak mi się wydaje, oni ani Rosjan, ani Dojczów, ani Polaków nie uważali za "swoich"..
Po prostu.
Dla nich nie miało to większego znaczenia, ilu Rosjan by zginęło w obronie Miasta Stalina, albo w całej tej naszej bratobójczej wojnie. Przecież to ginęli ludzie innej, bo rosyjskiej,albarjanskiej narodowości. Jakie to miało znaczenie ilu Rosjan, Dojczów, Ukrainców, Polaków by zginęło dla interesów KomPartii WKPb? Małe! Przecież żydokomuniści mieli powiedzenie: "U nas ljudjej mnogo!"...)
 
Ilekroć więc będzie odbywać się debata na temat wielkiej wojny w Albarji i czy Polacy słusznie czynili bohatersko wykrwawiając się w bratobójczych bojach przeciw Dojczom, to przypomnij sobie: 
+ przysłowie "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta!" oraz
+ tamtą scenę ataku z filmu "Wróg u bram"..
 
 

2012-08-12

Lud oczekuje nadejścia męża Czterdzieści i Cztery

"A imię jego Czterdzieści i Cztery"

 Przeglądając komentarze w portalach informacyjnych znalazłem taki oto komentarz:
http://wiadomosci.onet.pl/forum/niemcy-opiekunki-z-polski-wydane-na-pastwe-losu,0,705269,89911609,czytaj.html
~kamil: Moje juz obecnie 18,5 tysieczne miasto sie wyludnia - mlodzi spieprzaja gdzie ich oczy poniosa w swiat czesto niezgodnie z wyksztalceniem sprzataja smieci po Niemcach i Angolach. Jak nie ma co jesc to sie prostytuują! (bardzo dwuznaczny plakat w niemieckiej placówce handlowej - "to co mamy najlepsze"). Zywnosc drożeje kosmicznie - ciuchy kupuje sie w szmateksach. Luksusem jest posiadanie dzieci (bandycki wzrost stawki VAT na art. dla niemowlaków)- niepewnosc co do przedszkoli i szkól. Mali przedsiebiorcy maja dosyc tych rzadów - mikroprzedsiebiorcy bankrutuja. Tutaj trzeba madrych polityków a w Sejmie ich w zasadzie nie ma. Kiedy wreszcie siedzacy w Sejmie zrozumieja, ze wiekszosc z nich traktujemy jak pasożytów! To jest kryzys zaufania do wladzy! Ile gledzenia o ACTA - ile o katastrofie? Tym naród sobie geby nie napełni Nasz szpital zostal calkowicie wyremontowany i doposazony. Dwa lata temu mówilo sie o jego doskonalej kondycji finansowej. Od roku nic sie nie mówi a ostatnio slyszymy wrecz o katastrofie finansowej. Wiadomo - przygotowanie do "przejęcia" szpitala przez waskie grono cwaniaków. To Panstwo pozwala bogacic sie super i hipermarketom. W zasadzie, patrzac na rentownosc nie placacych podatków dochodowych - w wiekszosci korzystaja ze zwolnien i umiejetnie wykorzystują prawo. Dzieki temu króluja znane marki mogące "przeskoczyć" male i mikro firmy o wartosc zwolnien podatkowych i w zasadzie podatek dochodowy. Rzad dotuje w gigantach miejsca pracy - gdzie zarabia sie marnie. Rzadu nie interesuje maly biznes - choc dajemy 40 % wplywów do budzetu. Srodki do budzetu sa wydawane lekko - brak kontroli i jak widac w prasie czeste korupcje. Brak planów i czuwania nad ich realizacja. Brak odpowiedzialnego nadzoru nad mieniem panstwowym. Urzedników mamy aż za nadto i jak widzimy nie redukuje sie ich. Pensje urzednicze sa bardzo wysokie a czesc etatów jest zbedna. Burmistrz z pensja ponad 10 000 zlotych, dyrektor MOSIR-u z pensja 7 666, jego ksiegowa pewno 6000 + zbedni pracownicy z pensja 2500 zl- od likwidacji tego trzeba zaczynac panie Tusk! Czy Polske stac na karte nauczyciela i abstrakcyjne przywileje? Czy na specjalne traktowanie górników, mundurowych itp. itd.? 460 posłów? Nie panowie rzadzacy - nas na to nie stac. I dlatego zapewne moja emerytura jest wyliczona na 380 zlotych - bo te pieniadze ida na wymienione grupy zawodowe i wybujale ambicje oderwanych od rzeczywistosci polityków. Jak sie komus urodzilo w glowie, ze jestesmy w 20 najnowoczesniejszych panstwa swiata to ten ktos powinien podlegac resocjalizacji! Wy politycy nie zdajecie sobie konsekwencji waszych dyletanctw - na nastepne wybory pójdzie jakies 25 % - bo ludzie maja dosyc wybierania na stolki cwaniaków, którzy przed wyborami cwaniacza i klamia byle sie ostawić. Po co udawać sukces euro - jak nie potrafiliscie opuscic stolków aby skontrolowac postep prac - to jest kompromitacja Panie Premierze. A autostrady, a drogi szybkiego ruchu? I jak juz sie ta impreza skonczy to jaka czesc pochlona remonty? I co ze stadionami zrobicie? Beda wszedzie stragany Europa? A nasi sportowcy na EURO i olimpiadzie? Robią to dla Polski, co Polska robi dla Polaków. Macie jakies pomysly? A co ze zwolnionymi robotnikami tysiecy ekip budujacych te drogi i stadiony? Czy cos sie tu planuje? CZEKAMY NA KOLEJNEGO WALESE - CZAS SKAKAC PRZEZ PLOT I ZACZYNAC OD NOWA - ALBO UCIEKAC STAD, PEWNO NAWET DO GRECJI!
zwiń
9 sie, 21:00 | ocena: 91%
To co mnie szczególnie zainteresowało to zakończenie tamtego tekstu:
CZEKAMY NA KOLEJNEGO WALESE - CZAS (...) ZACZYNAC OD NOWA (...)
Wnioskuję, że Lud jest już coraz bardziej świadom KONIECZNOŚCI zmian i coraz bardziej świadom, że ten system demokratyczny PO-PSL-PiS-SLD-(itp) nie jest w stanie wydobyć Ludu z wielkich kłopotów do których sam ten nasz Lud, społeczeństwo i gospodarkę doprowadził. Lud coraz bardziej świadomie oczekuje nadejścia wodza - zbawcy.

Czy miałby to być ktoś taki jak Wałęsa? Myślę, że my, Lud Tej Ziemi zasługujemy na coś lepszego, niż ten system który wprowadził Wałęsa. Wałęsa to jest człowiek, który jako robotnik, "obalił" system (para-,pseudo-,niby-)socjalistyczny "władzy ludowej" i ochoczo i z radością zaprowadził system kapitalistyczny "władzy banków" i "władzy ponadnarodowych megakorporacji".

Oto wódz - robotnik przekonał i powiódł robotników, aby sami obalili socjalism a sami zaprowadzili u siebie kapitalism!

Informuję, że oto jestem dla was, ja mąż Czterdzieści i Cztery (+44), mąż wybrany dla was przez Opatrzność, mąż sprawiedliwy, mąż mądry i dobry.

Oto ja, syn Ludu Tej Ziemi, mam inny pomysł na reformy i na model społeczeństwa i państwa, na ten wyczekiwany przez was czas, aby "ZACZYNAC OD NOWA".

Nie chcę, aby nasz Lud popadł znowu w niewolę. Ja chcę naszej Wolności!

Mąż Czterdzieści i Cztery i Lud są sobie wielce potrzebni, bo tylko spólnie, spólnym wielkim staraniem osiągniemy nasze cele i nasze powodzenie.

Ja jestem tu w oddali, w kraju za morzem, w kraju +44 i czekam na wasze, Ludu zaproszenie i poparcie. Nie jestem zwolennikiem zbawiania ludzi na siłę... ale jestem chętny do spólnego starania i dzieła. Czy wśród was znajdą się chętni do spółpracy ze mną? Czy nadal będziecie biernie narzekać i obserwować rozpad waszego państwa, narodu, społeczeństwa, dziedzictwa?
Wzywam ludzi światłych, dobrych, mądrych i odpowiedzialnych do działania na rzecz i dla dobra Ludu!

Ja mam mądrość i poparcie Opatrzności, wy Lud macie wolę i siłę Ludu.
Zabierzmy się spólnie do Dzieła! Zacznijmy "od nowa"!
Tak nam dopomóż Bóg! 

2012-07-24

Kiepskie państwo niezależnie od ustroju

Kiepskie państwo niezależnie od ustroju

Niezależnie od ich ustroju, państwa polskie na przestrzeni wieków, sprawiają wrażenie słabych, biednych, kiepskich i nieudolnych. Czy to feudalism i rządy Polskich Panów w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, czy tzw. żydo-komunism a faktycznie narodowy socjalism w PRL, czy to oparty na chciwości i biurokracji żydo-kapitalism w 3. Rzeczpospolitej Polskiej, państwa polskie cechują się korupcją, prywatą, złodziejstwem, samo-rozkładem gospodarczym i społecznym.

Może więc przyczynami niepowodzeń Polaków i ich polskich państw nie są ustroje tych państw, ale sami członkowie tych politycznych organizacyj, sami obywatele, sami Polacy?
Ja sam już żyłem w 2 państwach polskich i w 2 ustrojach społeczno gospodarczo politycznych. W każdym z tych państw wmawiano mi, że ten naród i to państwo i ten ustrój są dobre, wspaniałe, najlepsze i że nie wolno nawet myśleć o jakichś innych lepszych możliwościach, bo żadnych innych lepszych możliwości być nie mogło. Tak głoszono przynajmniej PRZED upadkiem i rozpadem takiego państwa. Kiedy już założono nowe polskie państwo, to wtedy okazywało się, że to tamto poprzednie państwo było złe, bo miało zły ustrój a także było tak mało skuteczne i pożyteczne dla swych obywateli, bo  miało wrogów (Niemcy i Ruscy, a dawniej Tatarzy, Turcy, Szwedzi, Kozacy, Chłopi, Ruscy, Niemcy itd.).

Jak się okazuje, państwa polskie do swojego jako takiego funkcjonowania potrzebują wrogów. Idealnym wrogiem wydają się być Dojcze i Ruski. Idealnym stanem dla państwa polskiego jest jakaś polityczna zależność od zewnętrznego mocarstwa. Można wtedy bez problemu i podejrzenia o "ściemnianie" zwalać swoje własne niepowodzenia na niedostatek wolności i na wykorzystywanie przez "wroga".

Spory problem pojawił się po roku 1990, ponieważ oficjalnie ogłoszono, że Polska odzyskała pełną niepodległość i wolność. Zły socjalism zastąpiono dobrym kapitalismem. Obce wojska wyjechały do siebie... No i jest problem... Nie ma teraz już na kogo zwalać winy za niepowodzenia Polski! Stan taki trwa już od 20 jarów. Już niedługo upłynie ćwierć wieku polskiej swobody państwowej. Państwo jest wolne, wprowadzony ustrój demokratyczny jest najlepszy z możliwych, wprowadzony ustrój kapitalistyczny jest najlepszy z możliwych, ale jednak stan społeczeństwa pogarsza się, finanse pogarszają się, infrastruktura pogarsza się, system polityczny trwa od afery do afery.

Może to nie była więc wina komunistów i komunismu, socjalistów i socjalismu w tamtym minionym PRL, że nie udało się...?! Może po prostu na Polaków nie ma mocnych? Może po prostu NIE MA takiego ustroju, którego by Polacy nie potrafili powoli zniszczyć i rozsadzić od środka. Może to coś po prostu tkwi w mentalności tego narodu?

Przecież budowanie i funkcjonowanie silnego i sprawnego i pożytecznego organismu państwowego wymaga wielkich poświęceń ze strony dużej większości obywateli i długotrwałych, powtarzalnych zachowań dlaspólnotowych, dlaogólnych, dlapaństwowych, dlanarodowych, stawiania tego co NASZE często wyżej niż tego co MOJE. Wymagało by to głębokiego zrozumienia tego, że jak NASZE będzie mieć się dobrze, to i MOJE też skorzysta na tym spólnym powodzeniu.
Wymagało by to także zrozumienia, że dla swojego narodu i państwa walczyć można nie tylko na wojnie i w powstaniach, niszcząc i zabijając, a potem samemu ginąc na zgliszczach swojej ojczyzny, ale także w czasach pokoju pracując dla siebie i innych obywateli rzetelnie, uczciwie, twórczo i wydajnie.

Czasami po prostu wystarczało by NIE KRAŚĆ i NIE OSZUKIWAĆ swoich rodaków, swojego narodu i swojego państwa. Tylko tyle, albo aż tyle...
--